Afera w Platformie Obywatelskiej. Tygodnik „Newsweek” publikuje na swojej stronie nagraną rozmowę posła Norberta Wojnarowskiego z jednym z działaczy tej partii. W zamian za poparcie Jacka Protasiewicza w wyborach na szefa dolnośląskich struktur partii, parlamentarzysta miał proponować niejakiemu Edwardowi pracę w KGHM. – Przegrana grupa Piotra Borysa i Grzegorza Schetyny zrobi wszystko, by zdyskredytować zjazd partii oraz moją osobę – komentuje rozgoryczony poseł z Lubina.
Gra toczyła się o dużą stawkę. W miniony weekend na zjeździe w Karpaczu delegaci Platformy wybierali swojego szefa na Dolnym Śląsku. Rywali było dwóch: Grzegorz Schetyna i Jacek Protasiewicz. Jak widać, istotny był każdy głos.
Rozmowa, o której pisze „Newsweek” miała miejsce w miniony piątek, na dzień przed zjazdem. Poseł Wojnarowski rozmawia z innym działaczem tej partii. Pyta go czy jest w stanie poprzeć Protasiewicza, rozmawiają o ludziach z Polskiej Miedzi i o tym, że ów Edward od roku jest bezrobotny.
– Przepraszam za mój język, bo był niestety fatalny. Ale to była rozmowa dwóch kolegów. Trwała ponad 40 minut, a opublikowano zaledwie 4 minuty. Z Edwardem znamy się od lat, nie sądziłem, że nagra tę rozmowę – przyznaje poseł. – Na nagraniu słychać jednak, że to on nawiązuje do pracy w KGHM, ja jedynie agitowałem za Jackiem Protasiewiczem. Tylko dzięki niemu będziemy mogli zawiązać koalicję z prezydentem Robertem Raczyńskim i Rafałem Dutkiewiczem. A koalicja to jedyna szansa dla pełnego rozwoju naszego regionu – podkreśla.
Poseł nie kryje rozgoryczenia, że został potraktowany w tak perfidny sposób przez swoich partyjnych kolegów. Nie od dziś wiadomo, że takie rozmowy odbywają się w kuluarach, ale żadne z nich nie ujrzały światła dziennego. – Ale jak wiadać Piotr Borys i Grzegorz Schetyna nie potrafią pogodzić się z porażką – mówi wprost, wskazując kto stoi za nagraniem rozmowy.
Zdradza też kim był jego rozmówca. – To Edward Klimka, mój wieloletni kolega. Kiedyś pracował w urzędzie miejskim – dodaje na koniec.





