Telewizja Miejska Lubin, która ma swą siedzibę przy ul. Leszczynowej, może w każdej chwili stracić pozwolenie na rozpowszechnianie programu. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wszczęła postępowanie o cofnięcie koncesji właścicielowi stacji, czyli spółce Media WM.
Jak informuje rzeczniczka prasowa KRRiT, Katarzyna Twardowska ruszyła już procedura związana z cofnięciem koncesji. Niespełna dwa tygodnie temu przewodniczący rady wezwał nadawcę do złożenia wszelkich wyjaśnień dotyczących przerwy w emisji programu i nadesłania wymaganych dokumentów, w tym zaległych sprawozdań finansowych.
– Do chwili obecnej biuro KRRiT nie posiada zwrotnego poświadczenia odbioru przesłanej do nadawcy korespondencji – informuje Katarzyna Twardowska. Jeśli spółka Media WM nie zareaguje na ostatnie wezwanie rady, zostanie wkrótce poinformowana o zamknięciu postępowania.
Przypomnijmy, że TV Lubin przestała nadawać 1 listopada 2011 roku. Wówczas jej prezes Jerzy Gierłachowski zapewniał, że to tylko chwilowy kryzys.
Była to pierwsza telewizja kablowa w mieście. Z początku nazywała się Gosat, a w czasach gdy działacze PO przejęli nad nią kontrolę, celowo zmieniła nazwę na TVL – mianując się niemal identycznie, jak jej miejscowa konkurentka. Redakcja z ul. Leszczynowej, podczas ostatnich wyborów samorządowych, przypominała sztab wyborczy Platformy, o czym opowiada słynny film „Ciemna strona partii": http://www.youtube.com/watch?v=fUjV6DLXrdQ
Po nieudanych wyborach telewizja zaczęła chylić się ku upadkowi. Z czasem ogłosiła upadłość.





