Nie kibice Zagłębia, a młodzież zrzeszona w Narodowym Lubinie, pojawiła się dziś na manifestacji w Legnicy. Zgodnie z wcześniejszymi zapewnieniami miejscowi Wszechpolacy, w asyście kibiców Miedzi, skandowali przeciwko zapraszaniu rosyjskich żołnierzy do okupowanego przed dwudziestoma laty sąsiedniego miasta.
Pod pomnikiem Przyjaźni Polsko-Radzieckiej zebrało się ponad sto osób. Wśród nich znaleźli się także lubinianie, którzy swój wyjazd zorganizowali za pomocą facebookowego profilu, na którym określają siebie jako nacjonalistów.
Od kilku tygodni spekulowano, że na manifestacji mogą pojawić się lubinianie. Wszyscy myśleli jednak o kibicach Zagłębia, którzy – w związku z obchodami okrągłej rocznicy wyjścia Armii Radzieckiej z Legnicy – wystosowali do prezydenta Tadeusza Krzakowskiego specjalny list.
– Uważamy, że armia radziecka, była jednym z agresorów, który napadł nasz kraj i okupował go jeszcze 48 lat po zakończeniu II wojny światowej. Uważamy także, że 20. rocznica opuszczenia przez obce wojsko naszego kraju jest idealnym momentem, aby usunąć tego typu symbole z naszych polskich miast. Nie domagamy się likwidacji cmentarzy żołnierzy radzieckich, ale pomnika fałszywej przyjaźni polsko-radzieckiej. Jednocześnie uważamy, że organizacja imprez, jak ta w Legnicy, mająca na celu gloryfikowanie armii czerwonej i wypaczanie historii nie powinny mieć miejsca – tłumaczą kibice ze Stowarzyszenia Sympatyków Zagłębia Lubin „Zagłębie Fanatyków”.
Jak informuje portal lca.pl, demonstranci spod placu Słowiańskiego przeszli pod teatr, gdzie przez kilkadziesiąt minut wykrzykiwali hasła krytykujące organizatorów rocznicowych obchodów, czyli dyrekcję Teatru im. Modrzejewskiej w osobie reżysera Jacka Głomba.
Lubińscy kibice 20-lecie wyprowadzki Rosjan spędzą na Wzgórzu Zamkowym, gdzie w niedzielę o godz. 18 wysłuchają wykładu historyka dr Pawła Piotrowskiego, który wraz z dyrektorem ośrodka, Markiem Zawadką, przygotowywał wystawę „Armia radziecka z nami od dziecka”.





