– Jak stoją przede mną ze cztery auta, to trzeba czekać nawet trzy cykle świetlne, że by przejechać – denerwuje się jeden z lubińskich kierowców. Mężczyzna wskazuje na sygnalizację świetlną przy ulicy Wrocławskiej od strony sądu i sugeruje, że albo urząd zmienił organizację ruchu albo coś się tam zepsuło.
– Od strony sądu w kierunku Tesco jeżdżę właściwie codziennie. I nigdy nie było tam problemu. Tak jak zwykle, na zielonym prosto przejechało kilka aut. A teraz, od początku tygodnia, maksymalnie dwa przejadą, a jak ktoś się zagapi, to jedno i znów czerwone – opowiada inny z kierowców.
Sprawdziliśmy. Rzeczywiście czas wyświetlania zielonego światła jest tam teraz znacznie krótszy. Zdzisław Przepiórki z urzędu miejskiego, który zajmuje się koordynacją ruchu w mieście, zapewnia, że magistrat nic nie zmieniał w organizacji ruchu w tej części Lubina. – Wyślemy tak konserwatora, który sprawdzi, czy nie doszło do jakiejś usterki – zapewnia urzędnik.





