Na zdrowie chytrusom

17

Specjalne preparaty będą dziś zrzucane z samolotów na pola, łąki i lasy w całym regionie. To pierwsza dawka szczepionek dla lisów przeciwko wściekliźnie. Akcja, która prowadzona jest już po raz 20, potrwa do wtorku.

Szczepionka ma kształt kostki o brązowo-zielonym zabarwieniu. Charakteryzuje się intensywnym aromatem, przypominającym zapach ryby. W okresie zrzucania specyfiku, nie należy m.in. urządzać polowań czy wprowadzać wycieczek na obszar objęty akcją. Należy pouczyć dzieci, by nie podnosiły krążków szczepionki.

– Jeżeli podczas spaceru dostrzeżemy preparat, nie podnośmy go, ponieważ spowoduje to, że lis nie podejmie szczepionki – wyjaśnia Andrzej Nowakowski, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Lubinie.

Ostrożność zachować powinni również właściciele zwierząt domowych. Po rozrzuceniu szczepionki przez 14 dni psy powinno się prowadzić na smyczy, a koty zamykać w pomieszczeniach. Kontakty naszych pupili i zwierząt gospodarskich ze szczepionką należy zgłaszać do lekarza weterynarii. Niestosowanie się do zasad bezpieczeństwa może obniżyć skuteczność szczepień.

Nasz region nie jest skażony wścieklizną, jednak przypadki tej śmiertelnej choroby notowane są w południowo-wschodniej Polsce. Zachorowania dotyczą różnych gatunków zwierząt: bydła, owiec, saren, nietoperzy, lisów, jenotów, psów, kotów, kun, borsuków czy tchórzy.

Szczepienie lisów prowadzone jest dwa razy do roku: wiosną i jesienią, gdy małe nie są już karmione przez samice. Ponadto październik to okres, kiedy rolnicy zakończyli już żniwa, a na ścierniskach lisom łatwiej jest znaleźć zrzuconą szczepionkę.


POWIĄZANE ARTYKUŁY