![]()
Mimo że policja wciąż ostrzega, starsze osoby nadal często dają się nabrać oszustom. – Niestety przestępcy są coraz bardziej pomysłowi. Metody ich działania zmieniają się, jednak motyw jest ciągle ten sam – chęć szybkiego zarobku, kosztem ufnych, nierzadko mieszkających samotnie, starszych osób – mówi starszy sierżant Anna Szeliga z lubińskiej policji. Po raz kolejny stróże prawa przestrzegają przed oszustami.
Oszuści często pozbawiają osoby starsze dorobku całego życia. Aby się przed nimi ustrzec, należy pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania. Nigdy nie wpuszczajmy do domu nieznajomych.
– Należy unikać podejrzanie korzystnych ofert, przede wszystkim gdy są one połączone z wymogiem podpisywania dokumentów, wpłatą zaliczki, ujawnieniem informacji czy okazaniem swoich oszczędności. Pod żadnym pozorem nie należy przekazywać pieniędzy osobom obcym – dodaje starszy sierżant Anna Szeliga. – W przypadku jakichkolwiek podejrzeń, a tym bardziej o zaistniałym fakcie stania się ofiarą oszusta, należy natychmiast poinformować policję, dzwoniąc pod numer 997, gdyż dzięki natychmiastowej interwencji przestępcy będą mogli zostać szybko zatrzymani – mówi.
Jest kilka metod, które stosują oszuści. Najpopularniejsza to metoda na wnuczka. Przestępcy podają się za bliskiego krewnego, najczęściej wnuczka lub wnuczkę, prosząc o szybką pożyczkę.
Druga metoda to sposób na urzędnika. – Fałszywi pracownicy przychodzą ze specjalnymi ofertami, które są tylko pretekstem. Wpuszczeni bowiem do mieszkania, odwracają uwagę właściciela i kradną biżuterię, oszczędności czy też inne cenne przedmioty – dodaje policjantka.
Często oszuści pukają też do drzwi mieszkań prosząc o coś do picia lub jedzenia. Mówią, że są w trudnej sytuacji materialnej. – Jest to tak zwana metoda na litość. W tych sytuacjach, zwykle osoby w podeszłym wieku, chcąc okazać dobre serce, bez chwili zastanowienia przygotowują posiłek, a w tym czasie złodzieje okradają mieszkanie – informuje
Kolejna metoda stosowana przez oszustów to metoda na kuferek. Przestępca zaczepia swoją ofiarę i prosi o pomoc. Mówi, że jego bliska osoba uległa wypadkowi, są mu potrzebne pieniądze, jednak nie ma polskiej waluty. Prosi o pożyczkę w złotówkach. W zastaw zostawia kuferek lub walizkę z biżuterią lub pieniędzmi w obcej walucie. Oszust znika z pożyczonymi pieniędzmi, a kuferek okazuje się pusty lub wypełniony gazetami.
Oszuści nierzadko podszywają się też od policjantów lub strażników miejskich.
– Informują na przykład, że ktoś z najbliżej rodziny popełnił przestępstwo lub wykroczenie bądź też nie ma na opłacenie mandatu. Jednocześnie sugerują polubowne załatwienie sprawy, poprzez ominiecie długiej drogi prowadzonego postępowania – mówi Anna Szeliga.
Pomysłowość oszustów nie zna granic. Gdy jedna metoda zawiedzie, szybko wymyślają kolejną.
– Apelujemy o szczególna czujność, ostrożność i dystans do osób nam nieznanych. Aby nie stać się kolejną ofiarą bezwzględnego oszustwa, pamiętajmy również o podstawowych zasadach bezpieczeństwa – przestrzega lubińska policjantka.





