Na koniec rozdawali jabłka

19

„Dobre, bo polskie…” – przez cały czas trwania kampanii wyborczej działacze Polskiego Stronnictwa Ludowego odwiedzali poszczególne miasta na Dolnym Śląsku i rozdawali jabłka. Dziś w naszym mieście oficjalnie zakończyli swoją kampanię. Oczywiście, wręczając lubinianom… jabłka.

Skrzynki pełne jabłek, oczywiście z zieloną koniczynką, znakiem rozpoznawczym PSL, i w drogę. Działacze partii przechadzali się ulicami Lubina, rozdając mieszkańcom jabłka. „Wszystko w ramach akcji „Dobre, bo polskie”. Wcześniej odwiedzili Ścinawę, Bolesławiec, Lwówek Śląski, Gryfów czy Złotoryję.

– Te spotkania były dla nas bardzo ważne, ponieważ zależy nam na bezpośrednim kontakcie z wyborcami. Mogliśmy się dowiedzieć co ich boli, co chcieliby zmienić, z czego są zadowoleni – tłumaczy Stanisław Tokarczuk.

Dlaczego akurat jabłka? – W ten sposób PSL pomaga sadownikom i rolnikom. Zależy nam też, by wspierać to, co polskie. Takie są idee naszej partii – uzupełnia Andrzej Niemiec, szef lubińskich struktur PSL.

– Szwajcaria jest dumna ze swojej żywności, którą produkują rodzimi rolnicy i sadownicy. Bądźmy dumni jak Szwajcarzy, uczmy się gospodarczego patriotyzmu, szanujmy i jedzmy to, co polskie – uzupełnia wiceminister Antoniszyn-Klik. – Chcemy przypomnieć Polakom o tym, żeby doceniali polskie produkty żywnościowe. Polskim chlebem, warzywami, owocami i wędlinami zachwycają się wszyscy w całym świecie. Apeluję więc o taki gospodarczy patriotyzm, w czym przypomnieć mają właśnie jabłka – podkreśla.


POWIĄZANE ARTYKUŁY