Mrozy podwoiły liczbę potrzebujących

1050

Wciąż trwa internetowa zbiórka na rzecz osób w kryzysie bezdomności, prowadzona przez Koło Lubińskie Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Schronisko przy ul. Parkowej i ogrzewalnia mierzą się obecnie z wyjątkowo trudnym okresem. Ostatnie silne mrozy sprawiły, że liczba osób szukających pomocy oraz potrzeby placówki znacząco wzrosły.

O internetowej zbiórce dla lubińskiego schroniska po raz pierwszy pisaliśmy na początku grudnia zeszłego roku. Jak podkreśla Oktawia Doberstein z lubińskiego koła, sytuacja w ciągu ostatniego miesiąca diametralnie się zmieniła. Temperatura spadająca poniżej minus 10 stopni sprawia, że ośrodek przeżywa prawdziwe oblężenie.

– W listopadzie mieliśmy w ogrzewalni po 7–8 osób, teraz jest ich 15-16. Tak naprawdę liczba potrzebujących wzrosła nam dwukrotnie – mówi.

Co więcej, w tak skrajnych warunkach placówka przyjmuje również osoby pod wpływem alkoholu, o ile stężenie nie przekracza pół promila. Normalnie jest to niemożliwe, ponieważ schronisko nie dysponuje lekarzem ani personelem, który mógłby kontrolować stan takich osób. Jednak przy mrozach sięgających kilkunastu stopni poniżej zera nie można pozwolić, by ktokolwiek został na zewnątrz bez pomocy.

Większa liczba podopiecznych oznacza też większe wydatki. Na bieżąco trzeba kupować artykuły spożywcze, herbatę, jednorazowe kubki, a także podstawową ciepłą odzież, klapki do łaźni, bieliznę, rękawiczki czy czapki.

– Nasze potrzeby są teraz razy dwa. Musimy zapewnić wszystko, dzięki czemu te osoby mogą się ogrzać, zjeść coś ciepłego i przetrwać noc – zauważa Oktawia Doberstein.

Zbiórka prowadzona na platformie siepomaga.pl ma pomóc w zakupie żywności o długim terminie ważności, środków higienicznych, tamponów, podpasek, mokrych chusteczek, a także kurtek, butów, rękawiczek i czapek. Placówka liczy również na bezpośrednią pomoc rzeczową. Chodzi przede wszystkim o koce, ręczniki, ciepłą odzież i podstawowe produkty potrzebne w ogrzewalni. Każdy, nawet drobny gest, realnie wpływa na to, czy osoby w kryzysie bezdomności przetrwają zimę bezpiecznie.

– Najważniejsze jest, by nikogo nie zostawić bez wsparcia – dodaje przedstawicielka schroniska.


POWIĄZANE ARTYKUŁY