Tysiące rowerzystów w niebieskich koszulkach przejechało dziś przez Lubin. Pogoda sprzyjała, więc i chętnych do wzięcia udziału w Zwykłym Niezwykłym Przejeździe Rowerowym z okazji Dnia bez Samochodu było sporo. – Bardzo nas cieszy tak duże zainteresowanie tą imprezą i z pewnością nie zamierzamy z niej rezygnować – mówi rzecznik prezydenta Lubina Jacek Mamiński.
W przypadku Zwykłego Niezwykłego Przejazdu Rowerowego wiek nie jest ważny. Jego najmłodsi uczestnicy nawet nie potrafią jeszcze dobrze chodzić i są wiezieni przez rodziców w przyczepkach, albo specjalnych fotelikach.
Ten nietypowy rajd rowerowy organizowany jest w Lubinie z okazji Dnia Bez Samochodu od wielu lat. I co roku cieszy się coraz większym zainteresowaniem. – Gdy organizowaliśmy pierwszy przejazd było zaledwie kilkunastu uczestników. Dziś jest już około tysiąca – dodaje Jacek Mamiński. Rzeczywiście kolumna rowerzystów odzianych w niebieskie koszulki i podążających przez miasto zdawała się nie mieć końca.
– Co roku przygotowujemy dla uczestników przejazdu pamiątkowe koszulki. W tym roku rozdaliśmy ich 950, a i tak nie wystarczyło dla wszystkich – wylicza rzecznik prezydenta Lubina.
Do pokonania była 10-kilometrowa trasa. Rowerzystom przejazd przez całe miasto zajął ponad godzinę. A na mecie na szczęśliwców czekały nagrody. W loterii przygotowanej przez organizatorów można było wygrać dwa rowery, tablety oraz odtwarzacze MP3.





