W piątej kolejce EHF Ligi Europejskiej piłkarki ręczne KGHM MKS Zagłębia Lubin rywalizowały w hali RCS z zespołem z Viborga. Spotkanie miało dwa różne oblicza – po bardzo dobrej pierwszej połowie w wykonaniu gospodyń, po przerwie inicjatywę przejęły Dunki.

Miedziowe rozpoczęły od prowadzenia 2:0, a chwilę później było już 5:2. Rywalki zdołały jednak wyrównać na 12:12 w 22. minucie. Końcówka pierwszej części należała do lubinianek, które schodziły do szatni z dwubramkową przewagą (17:15).
Po zmianie stron mecz się wyrównał, a w 41. minucie to przyjezdne objęły prowadzenie 22:21. Kilka minut później powiększyły przewagę do czterech trafień (25:21). Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 26:32.
– Przez długi czas gramy jak równy z równym, ale w pewnym momencie pojawiają się błędy – w obronie i w ataku – które rywalki potrafią wykorzystać. Różnica bramek może nie do końca oddaje przebieg meczu. Plusem jest to, że do składu wracają zawodniczki po kontuzjach, m.in. Marianne i Patrycja – podkreśliła trenerka Bożena Karkut.
Najskuteczniejsza w zespole była Fernandes, autorka siedmiu bramek i MVP meczu. Po trzy gole zdobyły Grzyb, Jakubowska i Fraga. Janas, Kochaniak oraz Matieli trafiły po dwa razy, a Cavo, Zima, Cesareo i Drabik dołożyły po jednym trafieniu.
Przed lubiniankami jeszcze dwa spotkania – 18 lutego w hali RCS zmierzą się z KPR Kobierzyce w Pucharze Polski, a 21 lutego zagrają na wyjeździe z Coroną Brasov w ostatnim meczu tegorocznej przygody z europejskimi pucharami.
Bramki: Fernandes 7 (MVP meczu), Grzyb, Jakubowska i Fraga po 3, Janas, Kochaniak i Matieli po 2 oraz Cavo, Zima, Cesareo i Drabik po 1.























































