Młodzież wybiera swojego prezydenta

20

Muszą pokazać dowód lub szkolną legitymację, członkowie komisji szukają ich na liście wyborców, odbierają kartę z nazwiskami kandydatów i głosują. Słowem, tak, jak podczas prawdziwych wyborów – młodzież z Zespołu Szkół nr 2 wybiera dziś prezydenta Polski. I choć wyniki w żaden sposób nie będą wiążące, to – jak podkreśla ich organizatorka Renata Zujewicz – spełniają bardzo ważną rolę – uczą młodych, że mają prawa obywatelskie i powinni z nich korzystać.

Flagi, oznakowanie lokalu wyborczego, komisja wyborcza i mąż zaufania – wybory prezydenckie w szkole na ulicy Szpakowej niewiele różnią się od tych, które czekają nas 10 maja.

– Młodzież otrzymuje kartę z nazwiskami 11 kandydatów. Takie prawybory w naszej szkole organizowane są od 10 lat. Od tego czasu przyłączamy się do inicjatywy Centrum Edukacji Obywatelskiej, które bada preferencje wyborcze gimnazjalistów i licealistów, ale też przygotowuje ich do prawdziwego głosowania – tłumaczy Renata Zujewicz z ZS nr 2.

Nim młodzież poszła do urn, wcześniej była do tego specjalnie przygotowana. – Organizowaliśmy lekcje, na których mówiliśmy o wyborach, o tym, że mamy prawo głosować, ale nie musimy. Z drugiej strony przekonywaliśmy, że warto z tego prawa skorzystać. Rozmawialiśmy z uczniami o wyborach prezydenckich, o tym, jakie kompetencje ma prezydent, czym się zajmuje – wylicza nauczycielka.

Frekwencja w szkole na Szpakowej zwykle jest podobna do właściwych wyborów i oscyluje koło 50 procent. Kinga Denysiuk i jej koleżanka Dominika Węgrzyn z klasy 3af zagłosowały dziś na swoich kandydatów. – Jeśli nie będziemy głosować, nic się w Polsce nie zmieni na lepsze. Każdy głos ma duże znaczenie. Jeśli ktoś pomyśli „mój głos się nie liczy” i tak zrobi połowa Polaków, to potem właśnie dlatego frekwencja jest tak niska – mówi Kinga.

Obie dziewczyny mają swoje typy na prezydenta. Tak też będą głosować 10 maja. – Ja popieram Komorowskiego, bo tata wytłumaczył mi, że ma dobry program wyborczy – zdradza Kinga. – A ja Korwina – dodaje Dominika.

Karty wyborcze szkoła z Lubina, podobnie jak 1537 placówek, które przyłączyły się do tej inicjatywy, wyśle do Warszawy do siedziby Centrum Edukacji Obywatelskiej. Wyniki głosowania zostaną opublikowane dopiero po pierwsze turze wyborów majowych, by nie pojawiły się zarzuty, że w ten sposób wpływa się na wynik wyborów.


POWIĄZANE ARTYKUŁY