Dla nich to nic wielkiego. Poświęcą godzinkę, zrobią zakupy, narąbią drewna na opał, czasem potowarzyszą przy filiżance herbaty. Młodzież ze Stowarzyszenia Dialog, Rozwój, Ekologia wznowiła swoją akcję pomocy seniorom. I zachęca rówieśników do współpracy.
Zaczęło się dwa lata temu, kiedy wprowadzono tzw. ustawę śmieciową. Konieczne było też wypełnienie deklaracji i określenie czy śmieci będziemy segregować czy też nie. Dla starszych mieszkańców gminy Lubin wypełnienie dokumentów okazało się sporym wyzwaniem. I właśnie wtedy na pomoc ruszyła młodzieżówka stowarzyszenia.
– Zaoferowaliśmy swoją pomoc w poradzeniu sobie z mową urzędniczą i oświadczeniami. Choć nigdy nie chcieliśmy wyręczać gminy w pomocy społecznej, lecz jedynie ułatwić życie osobom samotnym, to już po kilku tygodniach akcja nabrała większych rozmiarów niż to założyliśmy na początku. Młodzieżówka rozszerzyła wsparcie o pomoc w wynoszeniu śmieci, zakupach czy nawet rąbaniu drewna na opał – opowiada Marcin Brojanowski, wiceprezes stowarzyszenia.
Teraz akcja poszła jeszcze dalej. To już nie tylko odwiedzanie seniorów, pomoc w codziennych sprawach i wypełnianiu dokumentów. – Tym razem pochyliliśmy się również nad problemem skrajnego ubóstwa, o którym mówi się niestety niewiele. Pomogliśmy zatem w transporcie używanego sprzętu AGD, który darczyńcy przekazali ludziom potrzebującym z naszej gminy – dodaje Brojanowski.
Ale młodzi są świadomi, że te akcje to wciąż za mało. Wielu ich kolegów wyjechało już na studia i brakuje rąk do pomocy. Dlatego zachęcają mieszkańców gminy, by przyłączyli się do ich akcji.
– Już od dwóch lat próbujemy nie tylko pomóc seniorom, lecz również przypomnieć młodzieży o tym, że mają dziadków, a może też samotnych sąsiadów. Pomoc w obowiązkach domowych, wyrzucanie śmieci czy wspólny spacer do apteki mogą być też zwykłym pretekstem do rozmowy, a czasem nie trzeba wiele by na czyjejś twarzy zagościł uśmiech. Często właśnie trochę uwagi i zainteresowania jest wszystkim czego człowiek potrzebuje. Nie pozwólcie nikomu żyć w samotności. Nie bądźcie obojętni. Kiedyś może to czekać każdego z nas – apeluje wiceprezes.





