Minister wyrzuca załogę z rady KGHM!

16

LUBIN. – Wypowiadając takie słowa minister uprawia gospodarczą gangsterkę – Ryszard Zbrzyzny w dosadny sposób komentuje środową wypowiedź szefa resortu skarbu państwa, który zapowiedział, że będzie za odwołaniem z rady nadzorczej KGHM członków z wyboru załogi.

 

Józef Czyczerski, Leszek Hajdacki i Ryszard Kurek mieliby zostać odwołani podczas czerwcowego walnego zgromadzenia akcjonariuszy. To kara za organizację zakończonej rozróbą pikiety pod biurem zarządu KGHM.

– Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć: ja nigdy na walnym zgromadzeniu nie zagłosuję za osobami, które zostały wybrane, są członkami rady nadzorczej, i w ten sposób się zachowały. Wręcz (…) będę głosował za odwołaniem tych osób z rady nadzorczej – powiedział podczas kongresu gospodarczego w Katowicach.

– Nigdy nie będę popierał tych osób, które szły na czele tego pochodu. Być może inny minister skarbu zmieni zdanie, ale na pewno ja tego nie zrobię – dodał minister, według którego udział trzech członków rady w zakończonej awanturą manifestacji był szczególnie bulwersujący.

Poseł Ryszard Zbrzyzny i zarazem szef ZZPPM jest oburzony taką wypowiedzią. – Członkowie rady nadzorczej z ramienia załogi nie mają się podobać panu ministrowi, ale pracownikom. Bardzo źle bym się czuł, gdybym miał poparcie Grada, bo dla mnie byłby to pocałunek śmierci – mówi zbulwersowany Ryszard Zbrzyzny. – To jest zarządzanie przez chaos, będę na walnym i nie dopuszczę do takich wydarzeń. Już raz udowodniłem, że za bezprawne decyzje grożą konsekwencje sądowe – ostrzega.

Według związkowca, polski rząd prowadzi krucjatę antykibicowską i antyzwiązkową. Te działania mają przykryć faktyczne problemy kraju, a że zbliża się kampania wyborcza, rządzący politycy niczym tonący chwytają się brzytwy.

Awanturę przed KGHM minister nazwał skandalem. Pochwalił policję za szybką reakcję, a prokuraturę i sąd za ukaranie uczestników burdy.


POWIĄZANE ARTYKUŁY