Milicyjne kule utkwione w blokach

46

– To już tyle lat minęło. A świadkowie tych zdarzeń wciąż patrzą na nas. To kule, które utkwiły w blokach przy ulicy Grodzkiej. Kule, którymi strzelano do ludzi – opowiada jedna z mieszkanek miasta. Dziś Lubin wspomina Zbrodnię Lubińską. Tę, która odebrała życie trzem mieszkańcom.

„Michał Adamowicz, lat 28. Mieczysław Poźniak, lat 26. Andrzej Trajkowski, lat 32. 31 lat temu zginęli od kul władzy ludowej w Lubinie” – Solidarność przygotowała specjalny transparent, by upamiętnić śmierć lubinian. Działacze rozciągnęli go na cmentarzu, gdzie rozpoczęto dzisiejsze uroczystości oraz przy kamieniach, będących świadkami zbrodni.

Na cmentarzu pojawiła się delegacja związku oraz rodziny poległych. Zwykle uroczystość tę prowadził szef Solidarności w Zagłębiu Miedziowym Bogdan Orłowski, ale dziś musiał uczestniczyć w pogrzebie związkowego kolegi. W jego zastępstwie pojawił się Bogdan Nuciński, szef związku w ZG Lubin.

– 31 lat temu znaleźli się ludzie, którzy nie zawahali się użyć broni i zabili naszych kolegów. O tych wydarzeniach musimy pamiętać, mimo że dzisiejsza władza robi wszystko, by zapomnieć o historii – podkreśla Nuciński. – Za ich życie możemy im  ofiarować naszą pamięć i modlitwę. I to dziś czynimy – dodaje.

Mimo że minęło już tyle lat, na wspomnienie tych wydarzeń, rodzina wciąż nie może ukryć łez. – Dziękujemy szczególnie za pamięć i wsparcie. I za to, że jako rodzina nie jesteśmy sami – mówią wyraźnie wzruszeni bliscy Michała Adamowicza.

By oddać hołd poległym, przy kamieniach, gdzie zginęli, Solidarność zapaliła też znicze. W południe rozpoczęła się msza święta w ich intencji w małym kościele.


POWIĄZANE ARTYKUŁY