Mieszkańcy wspólnie uczcili Święto Trzech Króli

3570

Ulicami Lubina już po raz trzynasty przeszedł Orszak Trzech Króli. W Święto Objawienia Pańskiego mieszkańcy licznie zgromadzili się na rynku, by wspólnie przeżyć to wyjątkowe wydarzenie. Papierowe korony, kolorowe chorągiewki oraz śpiew kolęd towarzyszyły uczestnikom od pierwszych chwil pochodu. Tym razem przybyłym sprzyjała również pogoda, która dodatkowo zachęcała do udziału w uroczystości.

Orszak Trzech Króli to inicjatywa organizowana w wielu miejscowościach całej Polski. Również Lubin od lat włącza się w to wspólne świętowanie, które dla mieszkańców stało się już tradycją.

– Jest to dzień wolny, piękna pogoda i oczywiście kultywowanie tradycji chrześcijańskiej, bo chyba to jest główny cel tego wydarzenia – zauważa Jadwiga Musiał, przewodnicząca Rady Powiatu Lubińskiego, zwracając uwagę także na integracyjny wymiar orszaku. – Oczywiście przy okazji integracja społeczności całego Lubina, śpiew, radość i przygotowane po drodze atrakcje.

Z lubińskiego rynku wyruszył barwny pochód prowadzony przez Kacpra, Melchiora i Baltazara. Po drodze uczestnikom towarzyszyły sceny nawiązujące do biblijnej opowieści. Pojawiali się aniołowie oraz diabły, a całość miała formę plenerowych jasełek. – To jest rodzinne święto. Dzieci są poprzebierane, królowie idą w pochodzie i później wszyscy razem wchodzą do hali, żeby złożyć dary Jezusowi – podkreśla Rafał Janus, wcielający się w jednego z Trzech Króli. Zwrócił on również uwagę na korzystną aurę. – Mimo że jest chłodno, to słońce świeci, to także jest bardzo przyjemnie.

Wśród uczestników nie brakowało rodzin z dziećmi oraz osób, które co roku biorą udział w orszaku. – Przychodzimy tu, bo jesteśmy katolikami i po prostu wszystkie uroczystości obchodzimy – mówią mieszkańcy spotkani na rynku, pytani o powody swojej obecności. Inni podkreślali, że to także okazja do wspólnego kolędowania i spotkania z innymi. – Myślę, że każdy chce uczestniczyć i jeszcze pokolędować – dodają.

Dla części uczestników Orszak Trzech Króli jest także publicznym wyznaniem wiary. – Jestem po raz pierwszy, ponieważ chciałam zamanifestować to, że jestem osobą wierzącą, że to jest wielka uroczystość i warto brać w niej udział – zaznacza jedna z mieszkanek Lubina. Jej zdaniem frekwencja pokazuje, że mieszkańcy są przywiązani do swoich przekonań i tradycji.

W przygotowanie wydarzenia zaangażowanych było wiele osób, a dla niektórych udział w orszaku to już wieloletnia tradycja. – Co roku przygotowania idą swoim torem, bo to już trwa od wielu lat. To taka tradycja, która się ugruntowała – uważa Krzysztof Szwed, wcielający się w króla Kacpra.

Z kolei Artur Błaszczyk, który w tym roku po raz pierwszy wystąpił w roli jednego z Trzech Króli, przyznał, że towarzyszył mu stres. – Na pewno stres jest, bo to dla mnie pierwszy raz, ale jeśli ksiądz proboszcz poprosił, to oczywiście się zgodziłem.

Orszak zakończył się w hali Regionalnego Centrum Sportowego, gdzie uczestnicy oddali hołd Dzieciątku Jezus i wspólnie kolędowali. Duchowy wymiar wydarzenia podkreślał ks. Janusz Kamiński, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubinie.

– Ludzie chcą uczestniczyć w czymś niesamowitym, w tym cudzie, który świętujemy od ponad dwóch tysięcy lat, kiedy Bóg posłał swojego Syna, aby dać nam nadzieję i miłość – wyjaśnia duchowny.

Podczas uroczystości nie zabrakło również noworocznych życzeń. – Korzystając z okazji, wszystkim mieszkańcom powiatu i miasta Lubina chciałabym przekazać najlepsze życzenia noworoczne. Niech Gwiazda Betlejemska prowadzi nas do pokoju, miłości, radości i zdrowia – życzy Jadwiga Musiał.

Tradycja Orszaków Trzech Króli narodziła się w Polsce w 2008 roku. Lubin przyłączył się do tej inicjatywy i z roku na rok tutejszy Orszak Trzech Króli się rozrasta. Dziś w pochodzie wzięło kilka tysięcy lubinian, a także mieszkańców okolicznych miejscowości.

Fot. Tomasz Folta


POWIĄZANE ARTYKUŁY