W sobotę w Kaliszu rozegrano spotkanie 24. kolejki Orlen Superligi mężczyzn. Netland MKS Kalisz zmierzył się z zamykającym tabelę zespołem MKS Zagłębia Lubin. Spotkanie wygrali gospodarze 28:25.

Pierwsza połowa mogła napawać optymizmem gości, którzy skutecznie powstrzymywali gospodarzy przed wypracowaniem wyraźnej przewagi i przedwczesnym rozstrzygnięciem meczu.
W drugim kwadransie Zagłębie prezentowało się bardzo solidnie, dotrzymując kroku rywalom, a nawet niwelując wcześniejsze straty. Tuż przed przerwą, po serii czterech kolejnych bramek, goście objęli prowadzenie 14:13. Choć MKS zdołał odpowiedzieć, remis 14:14 po pierwszej połowie można uznać za lekką niespodziankę.
Po zmianie stron drużyna z Lubina nie zwalniała tempa, wyraźnie czując szansę na zdobycz punktową. O losach meczu przesądziła jednak końcówka, w której przyjezdni stracili skuteczność. Jeszcze w 55. minucie było 24:23 dla Zagłębia, lecz w krótkim czasie sytuacja uległa zmianie i gospodarze przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.
Kluczową rolę odegrał Piotr Wyszomirski, który zakończył spotkanie z imponującą skutecznością obron na poziomie 43 procent. Istotne było także wsparcie Łukasza Kucharczyka oraz wysoka efektywność Jakuba Morynia. Ostatecznie MKS zwyciężył 28:25, choć Zagłębie, mimo porażki, może opuszczać Kalisz z poczuciem dobrze wykonanej pracy.
Netland MKS Kalisz – MKS Zagłębie Lubin 28:25 (14:14)
Netland MKS: Wyszomirski, Szczecina – Moryń 7, Poliszczuk 7, Kucharzyk 5, Molski 3, Klomków 2, Ribeiro 2, Starcevic 2, Fedeńczak, Kołodziejczak.
Zagłębie: Schodowski , Byczek, Krukiewicz – Czuwara 1, Krysiak 1, Michalak 4, Krupa 1, Iskra 1, Dudkowski 5, Świtała , Pedryc , Drozdalski 2, Pietruszko 2, Kałużny 5, Gębala 3.





