![]()
Po pierwszym spotkaniu w piłkarskiej Ekstraklasie, podopieczni Piotra Stokowca czują niedosyt. – Miało być inaczej – przyznają zgodnie piłkarze. Szybko stracona bramka ustawiła grę i do końca spotkania miedziowi gonili wynik. Ostatecznie udało się zremisować. Dziś, kolejny pojedynek. Również na Stadionie Zagłębia, miedziowi podejmą o godzinie 18.00, Koronę Kielce.
Kielczanie mają na swoim koncie 3 punkty. Na inaugurację sezonu, pokonali 3:2 Jagiellonię Białystok. Asem w rękawie był na pewno Serhij Przyłypczuk, który pomógł swojemu zespołowi wygrać mecz z „Jagą”. Będzie więc to na pewno groźny pomocnik, ale Lubin również ma swojego asa. Jest nim Jan Vlasko, który w pierwszym meczu atakował rywali praktycznie z każdej pozycji. Słowak trenował z zespołem tydzień dłużej i na pewno jego adaptacja z drużyną wygląda już lepiej. Zapowiada się ciekawa konfrontacja.
– Nie było łatwe dla nas ostatnie spotkanie, bo wszystkie nasze założenia szybko się zmieniły przez straconą bramkę. Musieliśmy gonić wynik od pierwszych minut, co ostatecznie udało się zmienić dopiero pod koniec meczu. Wyciągniemy odpowiednie wnioski i do najbliższego meczu będziemy od pierwszych sekund skoncentrowani i na pewno przed własnymi kibicami będziemy chcieli zwyciężyć i zrobimy wszystko, aby trzy punkty zostały w Lubinie – przyznaje Konrad Forenc, bramkarz KGHM Zagłębia Lubin.




