Miasto jest na tak

23

– Jeżeli nie pojawiły się żadne nowe zapisy, poza tymi, które na sesji miały być przedstawione, to uznajemy porozumienie za ważne – mówi Andrzej Pudełko, naczelnik wydziału oświaty Urzędu Miejskiego w Lubinie.

Po burzliwej sesji radni gminy Lubin ostatecznie przyjęli porozumienie oświatowe. Sęk w tym, że zmienili niektóre z jego zapisów.

Nowy projekt traktował przede wszystkim o zniesieniu obowiązujących obwodów, które zdaniem części radnych, były niestosowne względem prawa do wolnego wyboru szkoły.

Spór ciągnął się miesiącami, na posiedzeniu 17 czerwca prawie udało się go rozstrzygnąć – wtedy zadecydował jeden głos.
Podczas wczorajszych obrad radni uchwałę przyjęli, jednak, aby była wiążąca i dzieci rzeczywiście mogły kontynuować naukę w Lubinie, pozostała jeszcze decyzja miasta.

Oficjalnie pismo jeszcze nie wpłynęło do magistratu, rodzice mogą jednak odetchnąć z ulgą.

– Wstępnie porozumienie jest ważne. Przystajemy na zmianę dotyczącą zniesienia obwodów na wniosek rady gminy – mówi Andrzej Pudełko.

Przypomnijmy, że porozumienie oświatowe było potrzebne, bo ponad 40 procent dzieci z gminy uczy się w szkołach miejskich. Uczniowie zostaliby zmuszeni do podjęcia lub kontynuowania nauki tylko w gminie, która nie jest w stanie pomieścić nowych uczniów. Problem polegał na tym, że radni pozbawili dzieci pewnej placówki, która przepadła wraz z zarzuconym porozumieniem. Wójt w trosce o młodzież rozważał nawet adaptację pałacu w Księginicach.


POWIĄZANE ARTYKUŁY