Miał konać w męczarniach (AKTUALIZACJA)

20

W wyjątkowo bestialski sposób pozbył się problemu, skazując psa na powolne konanie z głodu i pragnienia. Na odludziu przywiązał do drzewa. Aby nie mógł uciec, wybrał krótki sznur, który połączył z parcianą taśmą. Gdyby nie przypadek, stworzenie straciłoby życie.

Na skrępowanego owczarka niemieckiego natrafił nasz Czytelnik, który spacerował ze swoim czworonogiem obok porzuconej budowy domu w podlubińskim Gorzelinie. – Właściwie to mój pies znalazł go w tej tarninie. Zaczął ujadać, więc z ciekawości zajrzałem w to miejsce – relacjonuje spacerowicz.

Stworzenie okazało się młodym wilczurem, liczącym nie więcej, jak dwa lata. – Jest łagodny i bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem – zapewnia znalazca. – Od tygodnia dokarmiam go i noszę mu wodę. Bezskutecznie próbuję znaleźć nowego właściciela, stąd apel do redakcji – mówi nasz Czytelnik.

Internauta pamięta nasz artykuł o innym psie, który znalazł się w podobnej sytuacji i za sprawą publikacji szybko znalazł nowy dom. – Może i teraz tak będzie, może ktoś z mieszkańców gminy Lubin przygarnie go do pilnowania posesji? – myśli głośno nasz Czytelnik.

Tematem udało nam się zainteresować pracownika referatu rolnictwa w Urzędzie Gminy Lubin. Urzędnik był dziś na miejscu i mówi, że owczarek zdołał się uwolnić i teraz biega wokół porzuconej budowy.

– Sołtys Gorzelina obiecała, że popyta mieszkańców czy ktoś zechce go przygarnąć. Jeśli nie znajdzie się chętny, jutro odłowimy psa – mówi Tomasz Bolek, który potwierdza, że czworonóg jest młody i przyjazny.

AKTUALIZACJA
Jak poinformował nas Czytelnik, dzięki któremu dowiedzieliśmy się o okrutnym losie owczarka, psina ma już nowych właścicieli. Z informacji wysłanej do naszej redakcji o godz. 20.15 wynika, że czworonoga przygarnęli mieszkańcy Gorzelina. Serdecznie dziękujemy za szybką reakcję. To kolejny dowód na to, że są ludzie, którym naprawdę nieobojętny jest los zwierząt.


POWIĄZANE ARTYKUŁY