Mecz kontrolny dla Zagłębia

19

Miedziowi szczypiorniści rozegrali bardzo pożyteczny sparing z ekipą Chrobrego Głogów. W konfrontacji z sąsiadem zza miedzy mogli przećwiczyć choćby atak na system obronny jakim będzie grało Wybrzeże Gdańsk, czyli ich pierwszy rywal w fazie play-out.

Obydwie drużyny od początku skupiły się bardziej na ofensywie, czego efektem był dość wysoki wynik. Przez pierwszy kwadrans lepiej spisywali się lubinianie, którzy prowadzili różnicą jednej-dwóch bramek. Jeszcze w 20. minucie spotkania było 13:11, ale trzy bramki z rzędu zdobyli goście i zrobiło się 13:14. Do końca pierwszej połowy Chrobremu udało się jeszcze podwyższyć prowadzenie o jedną bramkę.

Przez większość drugiej części spotkania oglądaliśmy wyrównaną walkę, a na tablicy wyników często widniał remis. Lubinianie mogli odskoczyć rywalom, ale grali nieskutecznie lub zwyczajnie brakowało im szczęścia i rzuty odbijały się bądź to od słupków, bądź od poprzeczki głogowskiej bramki. Na kwadrans przed końcem mieliśmy remis po 22, ale ostatnie piętnaście minut należało już do gospodarzy. Skutecznie akcje wykańczali skrzydłowi, w tym najskuteczniejszy Adam Marciniak, swoje dorzucił Leszek Michałów i Michał Stankiewicz i Zagłębie wygrało ostatecznie 34:30.

– Na pewno były fragmenty i momenty gry, które mogły się podobać zgodnie z oczekiwaniami. Były także sytuacje, które przypominają czarne scenariusze naszej gry sprzed dwóch czy trzech tygodni. Takie sytuacje ciągną nas w dół. Możemy odskoczyć na powiedzmy cztery bramki, a my pozwalamy grając w przewadze stratę trzech goli. W rozgrywkach ligowych, zakończyło się to dla nas klęską. Tak grać nie możemy. Do końca nie jestem więc zadowolony, ale mam nadzieję, że przez te parę dni, skorygujemy błędy – komentuje Jerzy Szafraniec, szkoleniowiec MKS Zagłębia Lubin.

– Do Lubina przyjechaliśmy z nieco innymi założeniami. Wynik nie był tak istotny. Mieliśmy do przetrenowania kilka założeń taktycznych. W późniejszym czasie dowiedziałem się, że zagramy systemem obronnym pięć-jeden. Nigdy tak nie graliśmy. Mieliśmy tym zagrać pod Lubin, bo Wybrzeże będzie grało właśnie takim systemem – przyznaje Adam Babicz, rozgrywający Chrobrego Głogów.

MKS Zagłębie Lubin – SPR Chrobry Głogów 34:30 (15:17)

Zagłębie: Małecki, Shamrylo, Wiącek – Gumiński 8, Marciniak 9, Michałów 6, Paluch 1, Stankiewicz 5, Macharasvili 1, Wolski 1, Szymyślik 1, Czuwara 2.
 


POWIĄZANE ARTYKUŁY