MCZ wycofał się z kupna szpitala

28

Miedziowe Centrum Zdrowia wycofało się z rozmów na temat kupna szpitala przy ulicy Bema. Prezes spółki Edward Schmidt nie chce mówić o szczegółach, zdradza jedynie, że w międzyczasie zmieniły się warunki, a tym samym sytuacja prawna Regionalnego Centrum Zdrowia.

Wydawało się, że wszystko jest już dopięte na ostatni guzik. Wielu było też zwolenników tego pomysłu – połączenie obu szpitali uznawano za bardzo korzystne dla pacjentów. Tymczasem powiat właśnie otrzymał pismo, że MCZ wycofuje się z rozmów, a tym samym nie jest już zainteresowany zakupem.

– Od czasu kiedy złożyliśmy poprzednią ofertę doszło do różnych zdarzeń gospodarczych, które mają wpływ na obecną sytuację spółki – tłumaczy prezes Edward Schmidt. Nie chce jednak zdradzać o jakie zdarzenia konkretnie chodzi. Wymienia jedynie ekspertyzę, z której wynika, że trzeba będzie zwrócić przyznaną szpitalowi dotację unijną na SOR. Pieniądze szpital otrzymał jeszcze za czasów poprzednich władz, ale SOR-u nie wybudowano.

Tymczasem w kuluarach już od dawna mówiło się, że MCZ nie kupi szpitala przy ulicy Bema, bo KGHM zwyczajnie nie ma na to pieniędzy. Pytany o to prezes Schmidt odpowiada, że dopiero przy finalizowaniu rozmów odnośnie zakupu szpitala zwróciłby się do spółki o podwyższenie kapitału zakładowego.

Być może chodzi też o ostatnie publikacje, gdzie media ogólnopolskie rozpisywały się, że miedziowy holding pozbędzie się MCZ-u. Audyt opłacalności spółek miała zlecić zewnętrznej firmie rada nadzorcza. Dziś m.in. na ten temat prezes Herbert Wirth ma rozmawiać z nadzorem.


POWIĄZANE ARTYKUŁY