Zespół Oresta Lenczyka w ramach 16. kolejki T-Mobile Ekstraklasy podzielił się punktami z Pogonią Szczecin. Zagłębie zremisowało 1:1.
Kibice miedziowych na samym początku pojedynku załamywali ręce. W 4. minucie Marcin Robak dał Pogoni prowadzenie. Zespół Oresta Lenczyka bardzo długo czekał na to, aby cieszyć się ze zdobyczy bramkowej. W 43. minucie Aleksander Kwiek „posłał po ziemi torpedę” z dwudziestu kilku metrów i pokonał Radosław Janukiewicza. Do przerwy nic już się nie zmieniło. W drugiej połowie Zagłębie coraz częściej stwarzało ciekawe akcje, po których mogło objąć prowadzenie. Pogoń również nie dawała za wygraną. W 50. minucie, Marcin Robak oddał strzał z lewej nogi w polu karnym Zagłębia. Michał Gliwa pewnie obronił ten atak. Później goście odpowiedzieli ciekawą kontrą. Aleksander Kwiek strzelił po ziemi do nadbiegającego Adriana Błąda, ten jednak przestrzelił bramkę Janukiewicza. Również Arkadiusz Piech mógł zmienić losy spotkania i dać swojej ekipie 3 punkty. Największą szansę miał w 81. minucie. Napastnik chciał przechwycić piłkę wślizgiem, jednak minął się z nią dosłownie o kilkadziesiąt centymetrów. Mecz zakończył się podziałem punktów.
– Jak się przegrywa i później się remisuje, to wynik jak najbardziej pozytywny, ale patrząc na końcówkę, to powinniśmy mecz rozstrzygnąć na swoja korzyść. Szkoda tego, bo te trzy punkty były nam potrzebne i na nie zasługiwaliśmy – przyznał Adam Banaś, kapitan KGHM Zagłębia Lubin.





