Mali święci balowali w Salezjanie

147

Dzieci przebrane za świętych, wspólne tańce i piosenki – w Salezjańskim Liceum Ogólnokształcącym w Lubinie już po raz dwunasty odbył się Bal Wszystkich Świętych. W przygotowanie wydarzenia zaangażowali się licealiści, którzy zadbali o muzykę i układy taneczne dla najmłodszych uczestników.

Bal na stałe wpisał się w kalendarz wydarzeń organizowanych w szkole przed 1 listopada. W tym roku zainteresowanie było tak duże, że uczestników podzielono na dwie grupy. Pierwsza bawiła się od godziny 10, a druga rozpoczęła zabawę o 11.30. Dzięki temu dzieci mogły swobodnie uczestniczyć w przygotowanych atrakcjach.

– Bardzo się cieszę, że tak licznie uczestniczą dzieci. Przybywa przedszkoli, więc jest nas coraz więcej – mówi Ewa Bieleń z Lubina.

Jak podkreśla, bal to nie tylko okazja do zabawy, ale również sposób na przekazywanie najmłodszym ważnych wartości. Dzieci uczą się poprzez ruch i taniec, a przy okazji nawiązują kontakty z rówieśnikami z innych placówek.

– To jest super zabawa. Dzieci uczą się przez taniec, przez ruch, uczą się wzajemnej integracji. Nie tylko wśród swoich koleżanek i kolegów z grupy, ale także z innych przedszkoli – opowiada Ewa Bieleń. Zwraca też uwagę, że uczestnicy poznają świętych i uczą się rozpoznawać ich po charakterystycznych atrybutach.

Za przygotowanie balu odpowiada również młodzież z Salezjańskiego Liceum Ogólnokształcącego. Licealistki Helena i Ania zaangażowały się między innymi w przygotowanie piosenek i układów tanecznych, przy których bawiły się dzieci. Jak szacują, w organizację wydarzenia włączyło się około 50 osób ze szkoły, a przygotowania trwały mniej więcej tydzień.

Dla uczennic była to także okazja do pracy z młodszymi dziećmi i pokazania im dobrego przykładu. – Młodsze dzieci uczą się zachowania od nas, patrzą na nas jako na priorytet i właśnie w ten sposób się uczą – zaznaczają licealistki.

W balu regularnie uczestniczy również rodzina Weroniki i Łukasza Licznierowskich, która wychowuje siedmioro dzieci. Ich pociechy co roku wybierają postać świętego, za którą chcą się przebrać. W przygotowywanie strojów angażuje się babcia, która szyje je dla dzieci.

– Wartości chrześcijańskie, katolickie są dla nas najważniejsze i zależy nam, żeby dzieci z nich wzrastały. Uważamy, że to świetna okazja ku temu. Dzięki temu nasze dzieci poznają swoich świętych patronów i mają dobre wzorce do naśladowania w przyszłości – podkreśla pani Weronika.

Jak dodaje, udział w balu to dla jej rodziny nie tylko sposób na poznawanie świętych, ale także źródło radości. Dzieci same wybierają postacie, które chcą lepiej poznać i naśladować.

Fot. Marlena Bielecka


POWIĄZANE ARTYKUŁY