Lubinianka zwolniona ze strefy

21

Znów czarne chmury nad Lidią Jarmułowicz z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Lubinianka nie jest już wiceprezesem Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Po półtora roku kobieta została odwołana ze swojej funkcji.

Lidia Jarmułowicz nie ma szczęścia do stanowisk, które zostają jej powierzone. Przez rok szefowała w legnickim ZUS-ie, ale na początku 2011 roku odwołano ją po przeprowadzonej kontroli. Ta podobno wykazała, że legnicka placówka miała jedne z najgorszych w kraju wyniki finansowe.

– A tak naprawdę chciałam zadbać o nasze publiczne pieniądze, ale mi nie pozwolono – mówiła nam wtedy lubinianka.

Kilka miesięcy później działaczka PSL została wiceprezesem wałbrzyskiej strefy razem z inną partyjną koleżanką Urszulą Solińską-Marek. Obie panie powołał sam Waldemar Pawlak. Swoją decyzją szef PSL wywołał burzę w lokalnym środowisku. Wielu pracowników spółki na znak protestu przeciw zmianom w zarządzie odeszło z firmy. Protestowali też lokalni samorządowcy, bo jak mówili poprzedni szefowie, czyli Mirosław Greber i Dariusz Kasprowicz, osiągali bardzo dobre wyniki finansowe i nie było żadnych powodów, by odwoływać ich ze spółki.

Teraz wicepremier Pawlak odwołał Jarmułowicz z zarządu WSSE. Mówi się, że nie mogła dogadać się z Solińską-Marek. Gdzie teraz znajdzie pracę lubinianka, tego na razie nie wiadomo.


POWIĄZANE ARTYKUŁY