Lubinianie zamieszani w aferę

44

Wychodzą na jaw kolejne fakty odnośnie afery paliwowej w Pol-Miedź Trans. Jak się okazuje, wśród zatrzymanych są też lubinianie.

Łącznie policja zatrzymała ośmiu mężczyzn: po dwóch z Lubina, Polkowic i Kaźmierzowa oraz z dwóch mniejszych miejscowości. – Sześciu podejrzanych jest o kradzież z włamaniem, a dwóch o paserstwo – potwierdza Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Lubinianie, 31-leteni Krzyszof W. oraz trzy lata starszy Krzysztof N. podejrzani są właśnie o kradzież. Tak, jak pozostali pracownicy spółki, mężczyźni zostali już przesłuchani i otrzymali dozór kuratora.

Oprócz pracowników Pol-Miedź Trans zatrzymano też dwóch paserów. To ojciec i syn, którzy skupowali kradzione paliwo. Policjanci ustalili, że jeden z nich od maja do października zgromadził prawie 2,5 tys. litrów paliwa o wartości około 13 tys. zł.

Jak mundurowi wpadli na ślad szajki kradnącej paliwo z lokomotyw? Prokuratura dysponuje na razie wstępnymi informacjami. Wynika z nich, że zawiadomienie o przełamywaniu plomb i spuszczaniu oleju napędowego złożył kierownik działu ochrony spółki.

Nasze nieoficjalne źródła mówią, że ślad mógł być jeszcze jeden. Prawdopodobnie pomogły kamery, które leśnicy zainstalowali, by schwytać złodziei drewna. To właśnie te urządzenia miały nagrać, jak lokomotywy zatrzymują się w lesie, a zatrzymani ustawiacze i maszyniści wyrzucają z nich kanistry z paliwem. I późniejsze zdarzenia, kiedy po paliwo podjeżdżali paserzy z Kaźmierzowa.

Więcej o sprawie pisaliśmy tutaj: www.lubin.pl/aktualnosci,27569,zatrzymana_szajka_z_pol_miedz_trans.html


POWIĄZANE ARTYKUŁY