Lubinianie wybrali swój projekt kładki

5076

Już wiadomo, który projekt najbardziej spodobał się lubinianom – zakończył się plebiscyt, w którym pytaliśmy Czytelników, jak powinna wyglądać kładka nad ulicą Komisji Edukacji Narodowej.

Ten projekt kładki lubinianie uznali za najciekawszy

Sześć pomysłów na to, jak mogłaby wyglądać kładka, przedstawił lubiński magistrat. Przygotowali je miejscy architekci. Przez niemal dwa tygodnie każdy z naszych Czytelników mógł codziennie oddać jeden głos na wybrany model kładki.

Najwięcej głosów – ponad 2,5 tysiąca – otrzymała propozycja numer 4. – Dziękujemy wszystkim, którzy oddali swój głos i podzielili się z nami swoją opinią – mówi Marcelina Falkiewicz, rzecznik prezydenta Lubina. – Mamy już projekt, kiedy tylko ulica Komisji Edukacji Narodowej uzyska status wojewódzkiej, będziemy mieć gotową koncepcję i przystąpimy do rozmów na temat odbudowy kładki – dodaje.

Mieszkańcy mieli do wyboru sześć propozycji, przygotowanych przez miejskich architektów

Przypomnijmy, że kładka nad ulicą KEN zawaliła się ponad dwa lata temu. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad – jako zarządca drogi – zabezpieczyła budowlę, ale jej nie naprawiła. Ani nie zbudowała od nowa, tłumacząc, że rozpoczęła „proces przygotowawczy” odbudowy kładki.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że GDDKiA oszacowała, że przebudowa mogłaby dojść do skutku najwcześniej na przełomie 2021 i 2022 roku. Ten termin zbiega się z planowanym zakończeniem budowy drogi ekspresowej S3 na odcinku Lubin Północ – Polkowice Północ (Kaźmierzów). Wówczas na mocy ustawy o drogach publicznych ulica KEN straci status drogi krajowej i stanie się drogą wojewódzką. O zawaloną i zamkniętą kładkę w Lubinie musiałaby się wtedy martwić Dolnośląska Służba Dróg i Kolei, podległa Urzędowi Marszałkowskiemu we Wrocławiu.

Marszałek może się też zwrócić o wsparcie do prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego. Choćby w formie konsultacji. I na ten moment urząd zamierza być gotowy, by maksymalnie skrócić czas oczekiwania na nową kładkę.