Lubinianie przygotowują paczki

9

Ostatnie zakupy i potem pakowanie, bo już w najbliższy weekend paczki trzeba dostarczyć do wolontariuszy Szlachetnej Paczki, którzy zawiozą je do miejsc przeznaczenia. W tym roku udało się szybko znaleźć darczyńców dla wszystkich 30 rodzin z Lubina. W akcję zaangażowały się firmy, sportowcy, a także urzędnicy i radni.

– W tydzień wszystkie rodziny z Lubina, które zostały umieszczone w bazie danych Szlachetnej Paczki, znalazły darczyńców – mówi Marcin Fedko, lider Szlachetnej Paczki w Lubinie. – Paczki przygotowują szkoły, osoby prywatne, firmy… Jeśli ktoś nie jest w stanie sam spełnić wszystkich potrzeb rodziny, staramy się skontaktować go z innym darczyńcą, który chciałby pomóc, a na przykład zabrakło już dla niego rodziny. I tak wspólnymi siłami pomagamy – dodaje.

W tym roku po raz pierwszy w Szlachetną Paczkę zaangażowali się radni miejscy, którzy między sobą zebrali pieniądze. Drugi raz natomiast paczkę przygotowują pracownicy Starostwa Powiatowego w Lubinie. Wybrali rodzinę i kupili wszystko, czego potrzebowała. Właśnie trwa pakowanie, a już w weekend paczka trafi do wolontariuszy.

Paczkę kompletują też między innymi pracownicy jednego z lubińskich klubów fitness. Wspomagają ich w tym panie, które w nim ćwiczą – dorzucając maskotkę, żywność czy ubrania.

Warto podkreślić, że we wszystkich tych przypadkach to nie firma czy instytucja wykładają pieniądze, ale sami pracownicy kompletują paczki, chcąc pomóc rodzinom w potrzebie.

– Choć każda rodzina z Lubina znalazła darczyńcę, jeśli ktoś chciałby pomóc, może się jeszcze do nas zgłosić, do piątku. Wystarczy zadzwonić pod numer: 609 671 357 lub napisać maila fedkomarcin@gmail.com – dodaje Marcin Fedko. – Skontaktujemy go z darczyńcą, który nie może sam skompletować paczki.

W najbliższą sobotę i w niedzielę wszystkie paczki muszą trafić do magazynów Szlachetnej Paczki. Stąd wolontariusze zawiozą je do rodzin. Do lubińskiego magazynu zostaną dostarczone paczki nie tylko dla lubinian, ale i dla mieszkańców Wschowy i Szlichtyngowej. – Jesteśmy dla nich magazynem zastępczym. Wspieramy rodziny stamtąd – informuje Marcin.

Niektórzy darczyńcy chcą poznać rodziny, którym pomagają. – Większość osób pozostawia nam dostarczenie paczek i prosi potem o relację. Chcą wiedzieć, jak zareagowała rodzina, czy się cieszyła i co mówiła – dodaje Fedko.


POWIĄZANE ARTYKUŁY