Lubin nie oddaje palmy pierwszeństwa

3290

Po pięciu latach Lubin wciąż przoduje w rankingu miejsc, gdzie fotoradary robią najwięcej zdjęć piratom drogowym. Chodzi o odcinkowy pomiar prędkości, który także w 2020 r. wykazał najwięcej naruszeń przepisów właśnie w naszym mieście.

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) podsumowało ubiegłoroczne statystyki. W całym kraju fotoradary – stacjonarne i mobilne – zarejestrowały ponad 1,37 miliona przypadków złamania przepisów przez kierowców. W 97 proc. z nich winą była nadmierna prędkość. Resztę stanowiły przejazdy na czerwonym świetle.

Najwięcej mandatów – prawie 1,12 mln stwierdzonych naruszeń – wygenerowały fotoradary stacjonarne.

Fot. materiały prasowe CANARD

129 tys. zdjęć zrobiły kierowcom urządzenia działające w ramach odcinkowego pomiaru prędkości. I tu Lubin, gdzie taki pomiar prowadzony jest od kwietnia 2016 r., ponownie znalazł się na pierwszym miejscu z wykrytymi 15,7 tys. naruszeniami.

29 samochody Inspekcji Transportu Drogowego, wyposażone w wideorejestratory, zarejestrowały dodatkowe 82 tys. przypadków złamania przepisów.

CANARD wskazuje, że krajowa suma przekroczeń limitów szybkości spadła o ponad 15 proc., ale wśród nich odnotowano więcej przypadków, gdy licznik auta wynosił o ponad 50 km/h więcej niż było to dozwolone. Niechlubnym rekordzistą jest tu kierowca sfotografowany w Ligocie Górnej, w terenie niezabudowanym, który mknął z prędkością 212 km/h tam, gdzie obowiązywał limit 70 km/h. Jeśli chodzi o teren zabudowany, rekord ustanowił kierowca przejeżdżający jedną z ulic w Warszawie z szybkością 181 km/h.

Statystyki Centrum pokazują, że Polacy najczęściej przekraczają prędkość o 11-20 km/h (prawie 658 tys. przypadków). W kolejnym przedziale – 21-30 km/h – zmieściło się 466 tys. zdarzeń.