Jechał bez włączonych świateł, dlatego zatrzymali go policjanci. Ale to, co znaleźli w jego bagażniku, było prawdziwym zaskoczeniem. Łomy, nożyce do cięcia metalu, wytrych, luneta i kominiarki. Okazało się, że mężczyzna szykował się do włamania w Środzie Śląskiej. Wcześniej podobnych przestępstw dokonał w Lubinie. Został zatrzymany przez średzkich policjantów, a potem przekazany mundurowym z Lubina.
W minioną sobotę o piątej rano średzccy policjanci patrolowali ulice, kiedy zauważyli samochód jadący bez świateł. Zatrzymali go do kontroli i okazało się, że kierowca fiata nie ma prawa jazdy.
![]()
– Policjantów zainteresowała zawartość bagażnika pojazdu, w którym znajdowały się łomy, nożyce do cięcia metalu, wytrych, sekator, wybijak, wyciągarka linowa oraz luneta i kominiarki – wylicza aspirant Marta Stefanowska, oficer prasowy średzkiej policji. – Mężczyzna nie potrafił racjonalnie wyjaśnić policjantom powodu swojego przebywania na terenie miasta oraz do czego służą mu ujawnione przedmioty. Kilka razy zmieniał też swoje dane, uniemożliwiając w ten sposób ustalenie jego tożsamości. Został zatrzymany w policyjnym areszcie – dodaje.
W wyniku podjętych czynności mundurowi ustalili, że zatrzymany to 48-letni mieszkaniec województwa opolskiego, wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Funkcjonariusze ustalili również, że zatrzymany mężczyzna prawdopodobnie może mieć związek z włamaniami i kradzieżami, które miały miejsce na terenie Lubina.
![]()
– 48-latek przyznał, że przyjechał do Środy Śląskiej z zamiarem popełnienia przestępstwa. Nie zdążył, ponieważ został zatrzymany. Usłyszał zarzuty kierowania pojazdem bez włączonych świateł mijania i bez uprawnień, a także podawanie nieprawdziwych danych co do swojej tożsamości i posiadanie przedmiotów przeznaczonych do dokonywania kradzieży – tłumaczy Stefanowska.
Po zakończeniu czynności średzka policja przekazała go kolegom z wydziału kryminalnego z Lubina. – Po przeanalizowaniu zebranych materiałów dowodowych okazało się, że zatrzymany mężczyzna ma na swoim koncie trzy włamania na terenie naszego miasta – przyznaje aspirant sztabowy Jan Pociecha, oficer prasowy lubińskiej komendy . – W grudniu ubiegłego roku 48-latek włamał się do jednego z lokali, skąd dokonał kradzieży automatów do gier. Do Lubina powrócił w styczniu tego roku, tym razem włamał się do dwóch lokali, a jego łupem padły pieniądze z automatów do gier – dodaje.
Łączne straty to około 13 tys. zł. Za kradzież z włamaniem mężczyźnie grozi do dziesięciu lat więzienia. Mundurowi nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.





