Literacki debiut z ważnym przesłaniem

78

Choć na co dzień prowadzi szkołę językową i wychowuje dwójkę dzieci, znalazła czas na realizację marzenia, które nosiła w sobie od lat. Ewelina Lenarczyk-Dżugla, mieszkanka Chróstnika w gminie Lubin, wydała właśnie swoją debiutancką powieść psychologiczną „Gorzka wolność”.

Fot. Archiwum prywatne

Książka ukazała się 8 czerwca i jest dostępna w sprzedaży internetowej za pośrednictwem Empik.com. Jak podkreśla autorka, choć sama myśl o napisaniu książki była spełnieniem dziecięcego marzenia, to temat powieści jest bardzo osobisty.

– To historia oparta na moich doświadczeniach życiowych, która została ubrana w ramy powieści. Jest to więc historia prawdziwa – mówi Ewelina Lenarczyk-Dżugla.

Głównym motywem książki jest gaslighting, czyli forma psychicznej manipulacji, w której ofiara stopniowo zaczyna podważać własne wspomnienia, emocje i ocenę rzeczywistości. Sama autorka przyznaje, że wcześniej nie znała tego pojęcia.

– Osoba, która żyje w takim związku, często nawet nie zdaje sobie sprawy, w jak bardzo toksycznej relacji się znajduje. Dopiero z czasem zaczynamy zauważać, że coś się nie zgadza, że bliska nam osoba zachowuje się inaczej przy nas, a inaczej przy innych ludziach. Zaczynamy wątpić we własne zdrowie psychiczne. Właśnie na ten moment chciałam zwrócić uwagę – tłumaczy.

Fot. Archiwum prywatne

Pisanie książki zajęło jej dwa lata. Nie było łatwe, bo wymagało powrotu do trudnych wspomnień i pogodzenia pracy twórczej z codziennymi obowiązkami zawodowymi i rodzinnymi.

– Jestem właścicielką szkoły językowej w Lubinie i mam dwójkę dzieci, z czego najmłodsze nie ma jeszcze trzech lat. Pisałam wtedy, gdy syn spał po południu albo wieczorem. To był mój czas na rozwijanie pasji – opowiada autorka.

Jak dodaje, cały proces realizowała samodzielnie. Sama wielokrotnie redagowała tekst, przygotowała również projekt okładki.

– Redagowałam książkę ponad siedem razy. Okładkę stworzyłam także sama, więc było to trochę rzucenie się na głęboką wodę – przyznaje.

Choć od premiery minęło zaledwie kilkanaście dni, do autorki docierają już pierwsze opinie czytelników.

– Są bardzo pozytywne. Ludzie czytają książkę, polecają ją sobie i wypożyczają od siebie nawzajem. Wiele wiadomości dostaję prywatnie, bo poruszane w książce tematy są bardzo trudne i nie każdy chce publicznie o nich pisać – mówi.

„Gorzka wolność” jest jej pierwszą powieścią, choć nie pierwszym doświadczeniem związanym z pisaniem. Wcześniej stworzyła publikację do nauki języka angielskiego skierowaną do nauczycieli i lektorów. W tym roku zaczęła także publikować felietony w magazynie literackim „My Autorzy”.

Autorka nie ukrywa, że chciałaby, aby jej książka była nie tylko historią opartą na osobistych doświadczeniach, ale również wsparciem dla osób, które znalazły się w podobnej sytuacji.

– Wiele kobiet i mężczyzn może odnaleźć w bohaterce choć cząstkę siebie. Jeśli ta historia pomoże komuś zauważyć problem i zmierzyć się z nim, to będzie to dla mnie bardzo ważne – podkreśla.


POWIĄZANE ARTYKUŁY