![]()
Góra plastikowych nakrętek wciąż się powiększa. Lubinianie i mieszkańcy okolicznych miejscowości zbierają je dla 8-letniego niepełnosprawnego Pawełka. Za dwa miesiące nakrętki zostaną wymienione na pieniądze i będzie można kupić wózek dla chłopca. Każda nakrętka się liczy. Wszyscy mogą się przyłączyć do akcji.
Aby kupić wózek dla niepełnosprawnego dziecka, potrzeba kilku ton plastikowych nakrętek. Żeby 8-letni lubinianin Pawełek dostał odpowiedni dla siebie sprzęt, brakuje jeszcze 4 tysięcy złotych. Chłopiec jest niepełnosprawny od urodzenia. Cierpi na mózgowe porażenie dziecięce i epilepsję. Nie porusza się samodzielnie. Wymaga rehabilitacji nie tylko ruchowej, ale również wzroku i mowy.
– Tym razem postanowiliśmy pomóc tylko jednemu dziecku. Aby kupić wózek, potrzebujemy bowiem więcej pieniędzy niż poprzednio – aż 4 tysiące złotych. Resztę dofinansuje PCPR oraz NFZ – dodaje Tymoteusz Myrda, szef klubu Lubin 2006.
Nakrętki zbierane będą do końca lutego 2014 roku. Tak jak i w poprzednich przypadkach, można je zostawiać w lubińskich szkołach i przedszkolach, ale także w Centrum Kultury Muza, w MPWiK, Starostwie Powiatowym w Lubinie oraz w Pure.
Od chwili rozpoczęcia zbiórki uzbierano już ponad tonę nakrętek. Przeważnie dzięki uczniom różnych miejscowych szkół, między innymi podstawówek nr 14, 12, 10 i 3. Ostatnio sporo worków zebrała Szkoła Podstawowa nr 12 w Lubinie (na zdjęciach). – To już czwarta zbiórka nakrętek, którą organizujemy – mówi Tymoteusz Myrda, szef klubu Lubin 2006.
Wcześniej była akcja dla chorego na białaczkę Piotrusia, dla niepełnosprawnych Marianny i Dawida, a także dla kilkuletnich Kuby, Radka i Dawida.





