Licytują i liczą

23

650 zł za lot balonem i 250 zł za koszulkę WOŚP z certyfikatem – to jedne z najwyższych kwot, jakie do tej pory osiągnięto na lubińskiej aukcji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W sumie lubińskim harcerzom udało się w tym roku zgromadzić na licytację 88 przedmiotów. – Będziemy licytować dopóki nie uda nam się sprzedać wszystkiego – mówi z uśmiechem Beata Rzepka, członkini sztabu WOŚP przy komendzie hufca ZHP w Lubinie.

– Na razie udaje nam się sprzedać każdą rzecz, którą wystawiamy. Niektóre przedmioty za cenę wywoławczą, ale jednak wszystko idzie – cieszy się Beata Rzepka.

Na licytację trafiły między innymi tort marcepanowy od gromady zuchowej ze Szkoły Podstawowej nr 8, rękawice bokserskie od Energetyki, autografy zawodniczek lubińskiego szczypiorniaka oraz koszulka Vanessy Jelić, a także gadżety WOŚP przekazane przez główny sztab orkiestry, kupony na diagnostykę w Medicusie, butla na wino z Portugalii, kalendarz „Dżentelmeni” i wielkoformatowe fotografie niektórych aktorów, którzy znaleźli się w owym wydawnictwie, na przykład Leszka Lichoty, Macieja Zakościelnego czy Piotra Adamczyka.

– Wszystko co dziś licytujemy, zostało ofiarowane przez anonimowych darczyńców, osoby prywatne, KGHM, starostę lubińskiego, MDK, lubińską policję, urząd miejski – wylicza niektórych darczyńców Beata Rzepka.

Pieniądze, które uda się zgromadzić podczas aukcji, trafią do lubińskiego sztabu WOŚP. Na razie trwa tam liczenie tego, co mieszkańcy Lubina wrzucili do puszek wolontariuszy. – Obecnie mamy 16 tysięcy 973 złote i 29 groszy – poinformowała o godzinie 19 szefowa lubińskiego sztabu WOŚP Monika Misiewicz. – Ale jeszcze sporo jest do policzenia.

Ile dokładnie ofiarowali na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy lubinianie, dowiemy się jutro rano.


POWIĄZANE ARTYKUŁY