Uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie już po raz kolejny przygotowali wyjątkowe jasełka dla podopiecznych Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, łącząc świąteczną historię z refleksją nad ludzkimi wadami.

Przedstawienie, w którym wzięło udział około 20 osób, zostało stworzone głównie przez samorząd szkolny i klasę I F. Jak podkreśla przewodnicząca samorządu Olga Cegiełka, nie była to zwykła bożonarodzeniowa inscenizacja.
– Jest ono dosyć ciekawe, ponieważ nie opowiada tylko o historii bożonarodzeniowej, ale także wypomina ludziom ich wady i zachęca do refleksji i zastanowienia się nad naszym życiem – mówi. Dodaje, że przygotowania rozpoczęły się już na początku grudnia: – Razem się zgraliśmy i zrobiliśmy super inscenizację i dało nam to ogromną satysfakcję.

Wśród odtwórców ról znalazł się Patryk Zgrzebnicki z klasy I F, który wcielił się w jednego z diabłów.
– Gram rolę diabła, która ma za zadanie pokazać ludziom, i tym młodszym, i tym starszym, te ludzkie wady i błędy, które popełniają, i zachęcić do poprawy – wyjaśnia.
Na zaangażowanie licealistów zwraca uwagę dyrektor szkoły Tomasz Radziej. – Po raz kolejny angażują się we wspaniałe akcje i pokazują tutaj swoje talenty. Można być z nich dumnym – podkreśla. Szczególne słowa uznania kieruje do Olgi Cegiełki: – To chyba najaktywniejsza przewodnicząca w historii. Tak bardzo rozkręciła młodzież, że starają się bardzo często działać w różnych kierunkach i udzielać się nie tylko w szkole, ale i poza nią.

Jasełka spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem podopiecznych Ośrodka. Dyrektor placówki, Łukasz Nowicki, również nie krył zadowolenia:
– Młodzież bardzo pozytywnie zareagowała. Uczniowie są zawsze bardzo szczęśliwi, gdy ktoś ich odwiedza. Następuje ogólna radość i szczęście. Ważny jest przy tym także aspekt integracji oraz że ktoś dostrzega ich istnienie i jest gotów zrobić coś dla nich bezpośrednio.
W Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym obecnie przebywa 244 podopiecznych.
Fot. BM

























