Do końca sierpnia młodzi szczypiorniści MKS Zagłębia Lubin będą przygotowywali się głównie pod kątem motorycznym. Spotkaliśmy podopiecznych Jarosława Hipnera z rocznika 1997, którzy pod jego nieobecność (szkoleniowiec przebywa z Piotrem Obrusiewiczem na obozie zespołu II ligi) trenowali z Arturem Hucałem. Lubinianie tego dnia mieli za zadanie pokonać dziesięć okrążeń po 200 m wokół stadionu RCS.
– Przygotowanie motoryczne ma duże znaczenie. Generalnie teraz zajęcia lekkoatletyczne mają duże znaczenie w każdym sporcie, a piłkarz ręczny, który nie umie biegać, to tak jak piłkarz ręczny nieumiejący łapać. Jedno z drugim ma więc spore powiązanie – przyznał Artur Hucał.
W okresie przygotowawczym najważniejsze jest przygotowanie lekkoatletyczne, motoryczne plus zajęcia siłowe na sali. Młodzi piłkarze ręczni wykonują więc bardzo rzetelnie wszystkie polecenia trenerów, a z początkiem roku szkolnego forma ćwiczeń ulegnie nieco zmianie. – Wtedy zaczynamy już więcej ćwiczeń z piłkami. Dochodzą do tego rzeczy typu odnowa biologiczna, więcej basenu i siłowni – dodaje Artur Hucał.





