Kupujemy kota w worku

27

Do Powiatowego Rzecznika Konsumentów w Lubinie w roku ubiegłym zgłosiło się po pomoc ponad sześć tysięcy mieszkańców. Jest to o tysiąc więcej niż w roku 2011.

– Skutecznie pomagam zdecydowanej większości osób, które się do mnie zgłaszają. Czasami wystarczy porada, a czasami roszczeń musimy dochodzić na drodze sądowej. Najgorzej jest z osobami, które zgłaszają się do mnie zbyt późno. Wtedy mam już ograniczone możliwości – mówi Wiesława Sulima, Powiatowy Rzecznik Konsumentów.

W roku ubiegłym najwięcej spraw dotyczyło tak zwanej sprzedaży bezpośredniej, czyli umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa oraz sprzedaży usług paramedycznych.

– Starsi, schorowani ludzie zapraszani byli na pokazy urządzeń, które miały ich uzdrawiać. Z uwagi na niskie dochody osoby te kupowały różne urządzenia na raty. Podpisywały umowy, a jak się później okazywało, cena jaką usłyszeli podczas pokazu nie była ceną urządzenia tylko kwotą raty, których było aż 36 – ostrzega Wiesława Sulima.

Sporo spraw Powiatowy Rzecznik Konsumentów prowadził z zakresu oszustw w branży usług telekomunikacyjnych, gdzie nowi operatorzy starali się przejąć klientów TPSA, głównie osoby starsze, mówiąc im, że jest to przedłużenie dotychczasowej umowy, ale na lepszych warunkach.

Kolejne sprawy dotyczyły sprzedaży energii elektrycznej, usług bankowych i parabanków czy sprzedaży letnich ofert turystycznych, gdzie upadłość ogłosiło kilka biur podróży.


POWIĄZANE ARTYKUŁY