Krzyś ma zaledwie 11 lat. Pomóżmy mu wygrać walkę o życie!

565

Jeszcze kilka dni temu nic nie zapowiadało tragedii. Krzyś skarżył się jedynie na ból głowy. Zaniepokoił rodziców, bo ich 11-letni syn nigdy wcześniej nie narzekał na takie dolegliwości. Nie przypuszczali, że ten pozornie zwyczajny objaw będzie początkiem najtrudniejszej walki w ich życiu. Dziś chłopiec jest po operacji wycięcia guza mózgu w Warszawie, a rodzice założyli w sieci zbiórkę na leczenie ich synka i błagają o pomoc! Proszą też o modlitwę, by Krzyś miał dość sił i pokonał tę straszną chorobę!

Krzyś Wajszczak z Lubina trafił z rodzicami do szpitala. Tam jego stan zaczął się gwałtownie pogarszać. Początkowo lekarze podejrzewali zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych lub chorobę odkleszczową. Szybko zaczęły pojawiać się kolejne niepokojące objawy – sztywność karku, wymioty. W końcu padła diagnoza, która dla rodziców była jak wyrok. W móżdżku Krzysia wykryto guza mózzgu, a dodatkowo stwierdzono zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Rozpoczęła się dramatyczna walka z czasem. Najpierw transport karetką do Wrocławia, potem śmigłowcem do Warszawy. Tam lekarze natychmiast podjęli decyzję o operacji, bo życie chłopca znalazło się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Guz został usunięty, ale to dopiero początek niezwykle trudnej drogi.


Rodzice czekają na ostateczne wyniki badań i decyzję lekarzy dotyczącą dalszego leczenia. Wstępna diagnoza jest jednak bardzo poważna – medulloblastoma rozsiana do rdzenia kręgowego, czyli złośliwy nowotwór mózgu. W najbliższych dniach okaże się, czy Krzyś będzie leczony w Warszawie, czy konieczne będzie leczenie za granicą. Przed nim chemioterapia, radioterapia i długa walka o życie.

Jeszcze niedawno Krzyś cieszył się wakacjami. Z dumą odbierał świadectwo z czerwonym paskiem po ukończeniu klasy V w Szkole Podstawowej. To mądry, pogodny i niezwykle lubiany chłopiec. Trenuje kickboxing, gra w szachy, uwielbia sport i budowanie z klocków Lego. Jest też wiernym kibicem Zagłębia Lubin. Mimo zaledwie 11 lat ma za sobą już 30 wyjazdowych meczów swojej ukochanej drużyny. Dziś zamiast planować kolejne wakacyjne przygody i następny wyjazd na stadion, toczy najważniejszy mecz swojego życia.

Rodzice nie mają wątpliwości, że zrobią wszystko, by dać synowi największą szansę na wyzdrowienie. Dlatego, nie czekając na kolejne decyzje lekarzy, uruchomili internetową zbiórkę.

– Wszystko potoczyło się tak szybko. Choroba zaatakowała nagle, nie dając nam czasu na przygotowanie się. Rozpoczynamy zbiórkę już teraz, bo chcemy być gotowi na każdy scenariusz. Zrobimy wszystko, by zapewnić naszemu synowi jak najlepsze leczenie i jak największą szansę na pokonanie nowotworu. Musimy być szybsi od tej choroby – nie kryją rodzice Krzysia.


Ich apel błyskawicznie obiegł Lubin i cały region. W pomoc zaangażowali się mieszkańcy, znajomi, kibice Zagłębia Lubin i ludzie, którzy nigdy wcześniej nie poznali Krzysia, ale poruszyła ich jego historia. Efekt tej solidarności jest niezwykły – w niespełna dobę na koncie zbiórki pojawiło się ponad 140 tysięcy złotych!

To jednak dopiero początek. Rodzice wiedzą, że leczenie może potrwać wiele miesięcy i pochłonąć ogromne środki, zwłaszcza jeśli konieczna okaże się terapia poza granicami kraju.

– Nasz Krzyś rozpoczął najważniejszą walkę w swoim życiu, ale się nie podda. My również nie zamierzamy się poddać. Prosimy – pomóżcie nam dać mu szansę na zdrowie i dzieciństwo. Razem możemy wygrać tę walkę. Każda pomoc ma dla nas ogromne znaczenie – apelują.

Proszą również o coś, czego nie da się przeliczyć na pieniądze – o modlitwę, dobre słowo i wsparcie. Wierzą, że siła ludzi o wielkich sercach pomoże ich synowi przejść przez najtrudniejszy czas.

Fot. archiwum rodziny


POWIĄZANE ARTYKUŁY