Kradli, żeby mieć na narkotyki

33

Łańcuszek zdarzeń i nazwisk. Ale zadowolone były wszystkie strony. Jedni kradli, inni pośredniczyli, a kolejni otrzymywali łupy, w zamian oferując amfetaminę – lubiński sąd zajmie się pięcioma młodymi mężczyznami oskarżonymi przez prokuraturę o kradzieże, paserstwo i handel narkotykami. Trzem grozi do pięciu, a dwóm do dziesięciu lat więzienia.

Mężczyźni kradli, żeby mieć pieniądze na narkotyki. Najpierw – w ubiegłym roku – 23-letni Marcin Ch. okradł kościół w Chocianowie. Zrobił to dwa razy demontując z niego miedziane rury. Łącznie straty oszacowano na 3,7 tys. zł. Potem wraz z 20-letnim Maciejem T. ukradł rower górski o wartości  500 zł, który stał przy ulicy Sportowej w Chocianowie.

Ukradzione rury otrzymał 32-letni Robert D. W zamian podzielił się z kolegami amfetaminą. Zresztą przyjął też więcej fantów za narkotyki od wielu innych osób. Był to choćby laptop czy inne wartościowe przedmioty. Narkotyki mężczyzna pozyskiwał od kolejnego zaangażowanego w tę sprawę – 31-letniego Andrzeja Ś. Podczas przeszukania policjanci znaleźli u 31-latka 14,9 g amfetaminy oraz 4,3 g marihuany.

W sprawę zaangażowany jest też Dominik B. 36-latek odpowie za paserstwo, bo kupił od Marcina Ch. i Macieja T. skradziony rower. Zapłacił za niego 150 zł.

Marcinowi Ch., Maciejowi T. oraz Dominikowi B. grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Natomiast Robert D. oraz Andrzej Ś., którzy na czas prowadzonego postępowania otrzymali dozór policji, mogą spędzić w więzieniu od roku do dziesięciu lat.
 


POWIĄZANE ARTYKUŁY