Prokuratura Rejonowa w Lubinie nie jest już liderką pod względem najwięcej liczby śledztw w okręgu legnickim. W minionym półroczu, po raz pierwszy od kilku lat, wyprzedziła ją jednostka z Legnicy.
W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku najbardziej, bo niemal o 42 proc., wzrosła przestępczość dotycząca łapownictwa. Mniej więcej tyle, co w poprzednich półroczach było: ciężkich uszkodzeń ciała, pobić ze skutkiem śmiertelnym i zgwałceń.
Zmniejszyła się za to liczba zabójstw – z 7 do 6, rozbojów – ze 142 do 121, bójek i pobić z użyciem niebezpiecznego narzędzia – z 4 do 1, czynności seksualnych wobec małoletnich – z 45 do 35 oraz przestępstw narkotykowych – z 335 do 284.
– W przypadku niektórych kategorii przestępstw parametry te są jedynie odzwierciedleniem faktów i nie dają podstaw do prognoz dynamiki rozwoju przestępczości – podkreśla szef Prokuratury Okręgowej w Legnicy, Piotr Wójtowicz. – Dane statystyczne nie są w stanie w miarodajny sposób wskazywać na jakiekolwiek stany zagrożenia – dodaje.
We wszystkich sześciu prokuraturach – okręgowej w Legnicy oraz rejonowych w Lubinie, Głogowie, Legnicy, Jaworze i Złotoryi – w ubiegłym półroczu zarejestrowano w sumie 7.615 spraw. To tylko o 83 mniej niż w analogicznym okresie 2012 roku.
Niemal o 10 proc. zmniejszyła się liczba osób, przeciwko którym prokuratorzy skierowali akty oskarżenia. W ciągu sześciu pierwszych miesięcy tego roku oskarżono niespełna 3,5 tys. osób. W sumie prawie 39 proc. badanych spraw znalazło swój finał w sądzie.
W całym okręgu legnickim zatrudnionych jest 72 prokuratorów (z czego czterech przebywa na długotrwałych zwolnieniach lekarskich), dziewięciu asesorów oraz dwóch asystentów. Statystycznie na każdego z pracujących przypadało po 99 spraw.





