![]()
250 sportowców amatorów wystartowało w I Charytatywnym Biegu po Żelaznym Moście. Pokonali siedmiokilometrową trasę wzdłuż zbiornika, by pomóc niepełnosprawnemu Dawidowi Witczakowi – czteroletniemu mieszkańcowi Rudnej, który urodził się z wodogłowiem i przepukliną oponowo-rdzeniową.
Na linii startu ustawili się biegacze i entuzjaści nordic walkingu. Dzięki nim udało się zebrać 5 tysięcy złotych, które ułatwią mamie chłopca kupno nowego wózka inwalidzkiego.
– Biegniemy przede wszystkim po to, by pomóc Dawidowi. Ale mamy też inny cel – chcemy pokazać, że Żelazny Most nie jest takim strasznym zbiornikiem, którego wały mogą w każdej chwili runąć – wyjaśniał przed zawodami Łukasz Dominów z Wolontariatu KGHM. – Zawodnicy będą mieli okazję obejrzeć obiekt z bliska i przekonać się, że jest naprawdę dobrze zabezpieczony.
![]()
Pakiety startowe rozeszły się w mgnieniu oka. Dla wielu zawodników była to okazja do kolejnego sprawdzianu swojej kondycji w tym sezonie. Do innych przemówił szlachetny cel imprezy, a niektórych szczególnie zaciekawiło samo miejsce, w którym zorganizowano wyścig.
– Przyjechał do nas cały Dolny Śląsk, mieliśmy też zawodników z innych części kraju, na przykład Poznania – mówił Marek Dłubała, wiceprezes Regionalnego Centrum Sportowego w Lubinie. – Przygotowaliśmy dla nich odcinek, w którym pierwsze 800 metrów prowadziło pod górę, następnie musieli przebiec trzy kilometry po koronie zbiornika, a z powrotem już cały czas do mety mieli z górki.
![]()
Pokonanie tej trasy okazało się nie lada wyzwaniem. Upalna pogoda i bieg po piaszczystej drodze dały się zawodnikom mocno we znaki. Wszyscy jednak dotarli na metę w jednakowo dobrych humorach. Za udział w charytatywnej imprezie medale otrzymali wszyscy. Najszybsi zdobyli też puchary, które wręczył im Mirosław Laskowski, wiceprezes KGHM.
W kategorii kobiet pierwsze na mecie były panie: Elżbieta Botuszyn, Agnieszka Jaskot i Dorota Francikowska. Wśród panów najlepszy czas osiągnęli: Tomasz Lubaś, Dominik Sas i Grzegorz Pawłowski.
![]()
Charytatywny Bieg po Żelaznym Moście towarzyszył innej imprezie – na stadionie w Rudnej zorganizowano Dzień Otwarty Zakładu Hydrotechnicznego. Tu także mieszkańcy regionu mieli okazję dołożyć swoją cegiełkę do dobroczynnej aktywności. Klub Honorowych Dawców Krwi przy Zakładach Górniczych Lubin kontynuował akcję „33 litry krwi na 33 rocznicę Zbrodni Lubińskiej”, a Drużyna Szpiku Miedziowego Towarzystwa Sportowego przyjmowała kandydatów na dawców szpiku. Wśród nich znalazła się Dorota Kozomaricz, pracownica Centrum Badania Jakości w Lubinie. – Niedawno zmarł mój kolega z pracy. Cierpiał na chorobę nowotworową. Razem z kilkoma innymi współpracownikami postanowiłam, że będę pomagać innym chorym ludziom – mówiła o swojej decyzji. – Oddanie szpiku to nic strasznego, a mogę zrobić tym wiele dobrego.
Festyn w Rudnej trwał do wieczora. Oprócz tradycyjnych zabaw i występów muzycznych, goście Dnia Otwartego ZH mieli możliwość obejrzeć także prezentacje poszczególnych oddziałów i spółek z grupy KGHM. Im także pokazano Żelazny Most z bliska – tym razem w postaci dużej makiety.
Poniżej materiał filmowy:





