Koniec szczytu i głodówki

25

Mamy dość! Zostaliśmy zdradzeni – organizacje ekologiczne opuściły szczyt klimatyczny, a przedstawiciel gminy Lubin zagrożonej odkrywką Tomasz Waśniewski, protest głodowy – tak zakończył się kilkunastodniowy szczyt klimatyczny organizowany w Warszawie.

Po prawie siedmiu dniach głodówki przedstawiciel gminy Lubin, który w akcie solidarności dołączył do filipińskiego komisarza ds. środowiska Naderev Yeb Sano, został poproszony przez Fundację Greenpeace Polska o przerwanie protestu w związku z opuszczeniem szczytu przez największe organizacje ekologiczne i charytatywne m.in. WWF, Friends of the Earth. Greenpeace, Trade Union Confederation, ActionAid.

Pierwszy raz w historii negocjacji klimatycznych doszło do tak dramatycznego kroku tj. zbojkotowania szczytu pod koniec jego trwania. Bezpośrednią przyczyną był brak postępu w negocjacjach, które nie prowadzą do globalnego porozumienia klimatycznego. Organizacje pozarządowe mówią wręcz, że „zostały zdradzone” przez przedstawicieli rządów, którzy nie dbają o wspólne dobro, lecz o partykularne interesy. Prezes organizacji Friends of the Earth (Europe) Asad Rehman powiedział nawet w mediach, że swoją akcją ekolodzy chcą dać sygnał i zmusić do roboty delegatów na szczycie.

– Bogate zindustrializowane państwa powstrzymują negocjacje, a w ich interesie działają także międzynarodowe korporacje. To, co się stało na Filipinach, jasno pokazuje, że musimy przyspieszyć działania na rzecz klimatu. Należy m.in. redukować emisje CO2 czy zapewnić finansowanie, aby zapobiec katastrofom wywołanym przez zmiany klimatu – podkreśla.

Z kolei dyrektor Greenpeace Kumi Naidoo ocenił, że negocjacje na szczycie w Warszawie przejęli szefowie firm wydobywczych i przemysłowych, którym nie zależy na redukcji emisji. Symptomatyczne, że partnerami COP19 są liderzy na polskim rynku energetycznym – jak np. PGE Polska Grupa Energetyczna, właściciel największego pojedynczego truciciela w Europie tj. opalanej węglem brunatnym elektrowni Bełchatów.

Swój protest głodowy przerwał też Tomasz Waśniewski z Ogólnopolskiej Koalicji Rozwój Tak – Odkrywki Nie.

– Apel o przerwanie protestu otrzymałem akurat w chwili, gdy wraz z ponad setką samorządowców z całego świata, w ramach konferencji „Dzień Miast”, słuchałem wystąpienia sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-moona. Zrozumiałem, że kontynuowanie w tej sytuacji głodówki mijałoby się z celem i opuściłem razem z organizacjami pozarządowymi Stadion Narodowy i szczyt COP 19 – tłumaczy. – Pragnę teraz podziękować dziesiątkom zupełnie obcych ludzi, którzy przekazali mi wyrazy wsparcia i szacunku dla mojego gestu solidarności. Podkreślam, nie jestem jednak żadnym bohaterem, mimo że było to dla mnie osobiście dość trudne wyzwanie – nie ma ono żadnego porównania do prawdziwych cierpień mieszkańców Filipin, które skłoniły pana Naderev Yeb Sano już 11 listopada do podjęcia głodówki. Koniec mojego protestu nie kończy jednak sprawy konieczności realnej solidarności z ofiarami globalnego ocieplenia. Będę z całych sił namawiał władze naszej gminy do włączenia się do akcji pomocy obywatelom Filipin prowadzonym przez wyspecjalizowane organizacje charytatywne jak np. Polska Akcja Humanitarna – zapewnia.

Dzień Miast COP19/CMP9 poprzedziła konferencja Warsaw Dialogue on Scaling-Up Local and Subnational Climate Action z udziałem delegacji gminy Lubin w składzie: wójt Irena Rogowska i Tomasz Waśniewski, których do udziału w wydarzeniu zaprosiła Hanna Gronkiewicz Waltz – prezydent Warszawy. Konferencja została zorganizowana przez stolicę naszego kraju w Muzeum Historii Żydów Polskich i na Stadionie Narodowym we współpracy z międzynarodową organizacją ICLEI oraz wspierana przez Sekretariat UNFCCC.

Spotkanie zgromadziło liderów samorządowych, organizacje pozarządowe oraz przedstawicieli organizacji zrzeszających samorządy. Uczestnicy konferencji rozmawiali m.in. o efektywności energetycznej budynków i infrastruktury, gospodarowaniu odpadami, systemach transportowych oraz adaptacji do zmian klimatu. Podniesiony też został problem budowy nowych odkrywkowych kopalni węgla brunatnego w Polsce, jako działający wbrew oczekiwaniom społeczności międzynarodowej.


POWIĄZANE ARTYKUŁY