Konduktorzy z dala od podróżnych

383

Koleje Dolnośląskie wydzieliły w swoich pociągach strefy, w których mogą przebywać wyłącznie konduktorzy.

Takie środki bezpieczeństwa wdrażają w tej chwili już wszyscy przewoźnicy – i kolejowi, i autobusowi. Jeśli kierowcy, maszyniści czy konduktorzy zaczną chorować, Polacy będą mogli zapomnieć o podróży środkami komunikacji zbiorowej. Szczególnie odczują to osoby nie mogące wsiąść do własnego samochodu.

Strefy dla obsługi są jednym ze sposobów na ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2.

– Mamy ogromną prośbę do podróżnych, aby bezwzględnie stosowali się do poleceń drużyn konduktorskich, również w kwestii stref wydzielonych. To rozwiązania czasowe, które pomogą nam w ograniczeniu zagrożenia – podkreśla Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich.

Już wcześniej w pociągach dolnośląskiego przewoźnika pojawiły się jednorazowe maseczki i rękawiczki, którymi dysponują konduktorzy, oraz dozowniki z płynem dezynfekującym.

KD zawiesiły też obsługiwane do tej pory połączenia międzynarodowe do Czech i Niemiec. Ma to związek z zamknięciem granic – najpierw przez Czechów, potem przez Polskę – m.in. dla pasażerskiego ruchu kolejowego.