![]()
Ludzie stali w długim ogonku, aby wejść na festiwal piwa. Kolejka, tylko nieco krótsza, ustawiła się też z drugiej strony błoni, przy kasie, gdzie sprzedawano bilety na festiwal kwiatów. Bardzo dużo lubinian bawiło się dziś na rozpoczętej właśnie lubińskiej majówce.
Do godziny 15 sprzedano 3,5 tysiąca biletów. I choć przed południem padał deszcz, ludzi to nie odstraszyło i na błoniach kręciło się sporo osób. A gdy zza chmur wyszło słońce, na obu festiwalach zrobiło się jeszcze tłoczniej.
Niektórzy głośno narzekali, że wstęp na imprezy jest płatny, ale i tak kupowali bilety.
![]()
– Za 5 złotych dostajemy poczucie bezpieczeństwa, fajne aranżacje i dobrze zorganizowaną imprezę – mówi Marek Zawadka, dyrektor Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe, który zorganizował festiwale. – Jedyne obawy jakie mamy, to żeby wystawcom wystarczyło towaru. Zainteresowanie jest duże, a w ubiegłym roku wystawcy, którzy przyjechali z daleka, po dwóch dniach festiwalu wyjechali, bo skończył im się towar – dodaje dyrektor.
Oprócz zakupu piwa czy kwiatów, w czasie lubińskiej majówki można także posłuchać muzyki – dziś wystąpiła między innymi Małgorzata Ostrowska – wziąć udział w warsztatach florystycznych oraz obejrzeć wystawę poświęconą tutejszej fabryce Defil.
Dla najmłodszych natomiast powstała Strefa Dziecka, gdzie maluchy mogą bawić się, rysować i malować.
Zabawa na błoniach potrwa trzy dni. Jutro drugi dzień imprezy. Szczegółowy program znajdziecie poniżej.





