Kiedy dwa miesiące temu – jeszcze w czasie kampanii – przyjechał do Goli, by w świetlicy spotkać się z mieszkańcami, zastał zamknięte drzwi. Gmina nie zgodziła się wynająć mu pomieszczeń. Dziś w tej samej świetlicy Tadeusz Kielan został zaprzysiężony na wójta gminy wiejskiej Lubin. By pogratulować mu wygranej, przyjechały tłumy mieszkańców, sołtysów, samorządowców i urzędników z sąsiednich gmin. – Tym bardziej się cieszę, że właśnie w tej świetlicy mogłem złożyć ślubowanie przed radą i oficjalnie rozpocząć pracę jako wójt gminy wiejskiej Lubin – mówi Tadeusz Kielan.
– Zdaję sobie sprawę jak ogromnym zaufaniem obdarzyli mnie mieszkańcy i zrobię wszystko, żeby tego zaufania nie stracić – podkreślał podczas ślubowania nowy wójt. – 30 listopada wyborcy powiedzieli wyraźnie, że chcą zmian i ja czuję ciężar tej odpowiedzialności. Deklaruję solidną pracę na rzecz zrównoważonego rozwoju gminy – zapewnia.
Czym w pierwszej kolejności zamierza zająć się szef gminy wiejskiej? Przede wszystkim budżetem. – Projekt budżetu został przygotowany przez poprzednią władzę. Wiem, że wymaga on sporych korekt, ale na pewno ze wszystkim zdążymy i do końca stycznia zaprezentujemy nowy budżet gminy – zapewnia.
Wójt chce też przybliżyć mieszkańcom gminy miasto Lubin, czyli umożliwić im korzystanie z lubińskiej oferty kulturalno-rozrywkowej i sportowej. Pomóc ma w tym komunikacja zintegrowana z Lubinem. Póki co, przez najbliższe pół roku obowiązuje umowa z obecnym przewoźnikiem, którą zawarła poprzednia wójt. Kielan zaczął już jednak rozmowy na temat zwiększenia częstotliwości kursowania autobusów. Szczególnie wieczorami i w dni wolne od pracy.
![]()
Wójt Kielan przyznał, że liczy na współpracę z radą gminy. Takie zapewnienie otrzymał od jej przewodniczącego Romana Komarnickiego. – Na pewno będziemy współpracować dla dobra gminy – mówił Komarnicki, gratulując Kielanowi wygranej.
Gratulacjom dla nowego wójta nie było końca. Sukcesu pogratulował mu też prezydent Lubina Robert Raczyński. W końcu w czasie kampanii Kielan otrzymał jego poparcie. – To jest człowiek, który w samorządzie pracuje od 15 lat. Oddajemy gminie urzędnika miejskiego, który jest najlepiej zorientowany, jeśli chodzi o prace infrastrukturalne i drogowe. I chyba tak wykształconego wójta, jeśli chodzi o zakres prac samorządowych, dotychczas w gminie nie było – uważa Robert Raczyński.
![]()
Prezydent Lubina odniósł się też do zarzutów, które pojawiły się w czasie kampanii wyborczej. Kielan otrzymał nawet tytuł likwidator, a mieszkańców straszono, że ich gmina przestanie istnieć. – My nie chcemy likwidować, tylko integrować miasto i gminę oraz przyspieszyć wzajemny rozwój. Wzajemnie korzystać z tego, czym dysponujemy. Bo nie ma co ukrywać, że mieszkańcy gminy wiejskiej Lubin to w dziś połowie byli mieszkańcy Lubina. Znają miasto, chcą korzystać z naszej oferty, jeśli chodzi o szkolnictwo czy kulturę – podkreśla Robert Raczyński.
Tytuł likwidator nadali Kielanowi jego konkurenci. W czasie kampanii Irena Rogowska, Tadeusz Maćkała i Wanda Dobrzyńska przygotowali nawet specjalne banery, na których widniały ich twarze z dopiskiem „Kielan zlikwiduje gminę. Wybieram Rogowską”. Od czasu wyborów przeciwnicy Kielana nie wystąpili nigdzie publicznie. Do dzisiaj. Do Goli przyjechała Wanda Dobrzyńska, która pogratulowała Kielanowi wygranej…





