Każdy z nich oddał 20 litrów krwi!

2867

Prawie 170 osób z całego województwa dolnośląskiego zostało uhonorowanych odznaczeniem „Zasłużony dla Zdrowia Narodu” . W tym gronie znalazło się też 21 osób z naszego powiatu. – Krew oddaję już od 17 lat. Imponuje mi to, że mogę pomagać innym ludziom, tak naprawdę nie ponosząc żadnych kosztów. Nigdy nie wiadomo czy i ja kiedyś nie będę potrzebował takiej pomocy – zauważa jeden z odznaczonych górników.

Galę dla odznaczonych krwiodawców zorganizowało w stolicy Dolnego Śląska Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu.

– Między 22 a 26 listopada co roku obchodzimy Dni Honorowego Krwiodawstwa Polskiego Czerwonego Krzyża. W związku z tym spotykamy się z honorowymi dawcami krwi, którzy zostają uhonorowani odznaczeniem Honorowy Dawca Krwi „Zasłużony dla Zdrowia Narodu” – mówi Małgorzata Szymczyk-Nużka, zastępca dyrektora ds. medycznych RCKiK we Wrocławiu.

Kim jest honorowy dawca? To osoba aktywnie oddająca krew.

– Aktywnie to znaczy, że należy oddać minimum 20 litrów krwi. Na co dzień to ludzie bardzo skromni, którzy przychodzą z dobrego serca, nie patrząc na przywileje. Chcą po prostu pomagać: ratować życie i zdrowie innych osób. Każdego roku tych honorowych dawców przybywa, naszego grono się powiększa, z czego bardzo się cieszymy. Województwo dolnośląskie od wielu już lat przoduje, jeśli chodzi o liczbę dawców na tysiąc mieszkańców – tłumaczy Małgorzata Szymczyk-Nużka.

Podczas gali wyróżniono dawców z Wrocławia, a także z trzech oddziałów terenowych: w Legnicy, Lubinie i Głogowie. Wśród nich – 21 osób z powiatu lubińskiego.

– Ja krew oddaję już 22 lata. Robię to, bo wiem, jak bardzo jest potrzebna. Bez niej nie odbędzie się żadna operacja ratująca ludzkie życie, potrzebna jest dla ofiar wypadków, dla chorych na hemofilię czy dla dzieci chorych na białaczkę – argumentuje jedna z wyróżnionych Barbara Przybyłowicz.

Dodajmy, że mężczyźnie mogą oddawać krew sześć razy w roku, natomiast kobiety – cztery razy. Samo pobranie od krwiodawcy 450 ml krwi nie trwa długo, natomiast cały proces, czyli rejestracja i wcześniejsze badanie kwalifikacyjne, powodują, że cały proces może potrwać nawet kilka godzin. Ale nagrody są dwie: świadomość, że właśnie być może uratowaliśmy komuś życie i oczywiście dwa dni wolnego od pracy.

Fot. JJ