Spotkanie KGHM Metraco Zagłębia Lubin z Beskidem Nowy Sącz dostarczało adrenaliny kibicom od pierwszych do ostatnich minut. Dopiero od 55. minuty miedziowi sympatycy mogli odetchnąć z ulgą. Lubinianki wygrały 27:22. Ukłon należy oddać w stronę Karoliny Semeniuk-Olchawy, Agnieszki Jochymek oraz Moniki Maliczkiewicz, które poprowadziły swoje koleżanki do zwycięstwa, a brawa należą się także rywalkom, które dotrzymywały tempa wicemistrzyniom Polski.
Zaczęło się bardzo zaskakująco. Dwa celne trafienia zanotowały przyjezdne. Za sprawą Joanny Gadziny, Nowy Sącz wygrywał 2:0. Po chwili na konto bramkowe wpisała się Kamila Szczecina i Zagłębie przegrywało 0:3. Po raz pierwszy lubinianki pokonały bramkarkę gości w 6. minucie. Celne trafienie zdobyła Vanessa Jelić. Zagłębie goniło wynik, ale zdeterminowane rywalki nawet w osłabieniu twardo broniły dostępu do swoje bramki. Podopieczne Bożeny Karkut i Renaty Jakubowskiej dogoniły rywalki w 17. minucie. Wtedy do remisu po 8 doprowadziła Juliana Malta. Do przerwy lubinianki wyszły na prowadzenie 12:11.
Początek kolejnych 30. minut, to szybkie dwa celne trafienia Joanny Gadziny oraz Karoliny Płachty. Nowy Sącz ponownie prowadził. Wyrównana gra toczyła się aż do 55. minuty. Wtedy to sprawy w swoje ręce wzięły Karolina Semeniuk-Olchawa i Agnieszka Jochymek. Nasze kadrowiczki rzucały bramkę za bramką i podniosły koleżanki na duchu. Dodatkowym motorem napędowym było obronienie przez Monikę Maliczkiewicz dwóch rzutów karnych. Zagłębie wygrało mecz 27:22.
– Chcę pogratulować doświadczonej drużynie z Lubina. W potyczce z nami, gospodynie pokazały swoją wspaniałą grę i zawodniczki, które przewodzą w tym zespole. W ostatnich dziesięciu minutach wzięły ciężar gry na siebie i pokazały naszym piłkarkom, jak wygrywać mecze – przyznała po meczu Lucyna Zygmunt, szkoleniowiec Olimpii Beskid Nowy Sącz.
– Dziękuję za gratulacje. Przed meczem cały tydzień uczulałam, że przyjedzie do nas zespół, który potrafi walczyć. To nie były pewne dwa punkty. Nowy Sącz pokazał, że nie raz potrafi wygrywać. Była ta walka. W najważniejszych momentach Monika Maliczkiewicz pokazała, że po tej kontuzji wraca do swojej reprezentacyjnej formy, a w polu brylowały te zawodniczki, które zazwyczaj to robią. Aga Jochymek pomimo gorszej pierwszej połowy, pokazała że ładnie rzuca z prawego skrzydła i dobrze wykorzystaliśmy grę z koła – spuentowała Bożena Karkut, szkoleniowiec KGHM Metraco Zagłębia Lubin.





