W kilkaset osób pojechali do Warszawy, gdzie stanowili silną grupę, rozumiejącą powagę sytuacji i świadomą celu, jaki mają do zrealizowania – Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego oraz miedziowa Solidarność dziękują mieszkańcom naszego regionu, którzy wzięli udział w ogólnopolskiej manifestacji w stolicy.
– W imponującym marszu protestacyjnym, wśród 200 tysięcy ludzi, szliśmy nie tylko jako przedstawiciele organizacji pracowniczych, ale również jako obywatele, którzy nie godzą się na styl rządów obecnej koalicji PO-PSL – tłumaczy szef związku, a jednocześnie poseł SLD Ryszard Zbrzyzny.
Uczestnicy manifestacji powiedzieli wyraźnie: rządowi nie wolno podejmować żadnych decyzji w ważnych dla Polaków sprawach, nie pytając ich o zdanie.
– Nie pozwolimy na traktowanie nas jak ludzi, którzy mają tylko produkować, pracować i nie upominać się o swoje prawa. To był dla nas ciężki dzień, ale zakończony sukcesem. Pokazaliśmy władzy, że nie wolno nas lekceważyć. Nadchodzi czas, gdy siła tego antypracowniczego i antyobywatelskiego rządu wyraźnie słabnie. Jednak do pełnego zwycięstwa jeszcze droga daleka – przyznaje Zbrzyzny.
Protestujący są też świadomi, że jeszcze nie raz będą musieli stoczyć walkę z rządzącymi.
– Premier Donald Tusk już zapowiedział, że bez walki nie odda władzy. Nadal trzymajmy więc zwarte szeregi. Skupiajmy też wokół nas tych którzy jeszcze wątpią. Jestem przekonany, że w ostatecznym rozliczeniu wyznaczone cele osiągniemy. 14 września rząd dostał od nas czerwoną kartkę. Jeśli tej lekcji nie zrozumiał trzeba ją będzie powtórzyć w jeszcze bardziej dosadny sposób. Doprowadzimy do powrotu normalności. Przywrócimy wcześniejszy wiek emerytalny, podniesiemy płacę minimalną i ośmiogodzinny dzień pracy. Zmusimy władze do podjęcia skutecznej polityki gospodarczej i społecznej. Obronimy kodeks pracy i uprawnienia związkowe – wierzą uczestnicy manifestacji.





