– Czas powojenny był okresem zniewolenia naszej ojczyzny i nie zasługuje na gloryfikowanie – uważają lubińscy kibice. A na dowód ruszyli w inicjatywą usunięcia „pomników” okupanta z naszych miast.
We wrześniu przypada 20. rocznica końca okupacji radzieckiej. Legnica organizuje z tej okazji festiwal i zaprosiła… 160 żołnierzy radzieckich stacjonujących w Legnicy. Dla lubińskich kibiców takie zachowanie jest wręcz niepojęte. Wysłali list otwarty do prezydenta Legnicy Tadeusza Krzakowskiego, w którym apelują o rozbiórkę pomnika Przyjaźni Polsko – Radzieckiej, zbudowanego w 1951 roku na Placu Słowiańskim.
![]()
– Uważamy, że armia radziecka, była jednym z agresorów, który napadł nasz kraj i okupował go jeszcze 48 lat po zakończeniu II wojny światowej. Uważamy także, że 20. rocznica opuszczenia przez obce wojsko naszego kraju jest idealnym momentem, aby usunąć tego typu symbole z naszych polskich miast – tłumaczą kibice ze Stowarzyszenia Sympatyków Zagłębia Lubin „Zagłębie Fanatyków”.
– Nie domagamy się likwidacji cmentarzy żołnierzy radzieckich, ale pomnika fałszywej przyjaźni polsko – radzieckiej. Jednocześnie uważamy, że organizacja imprez, jak ta planowana w najbliższym czasie w Legnicy, mająca na celu gloryfikowanie armii czerwonej i wypaczanie historii nie powinny mieć miejsca – dodają członkowie stowarzyszenia.
W zamian kibice proponują postawienie pomnika poświęconego zapomnianym przez państwo Żołnierzom Wyklętym lub żołnierzom Armii Krajowej, na których w powojennej „wolnej” Polsce czekała kara śmierci z rąk sowieckich „przyjaciół”.
Dla upamiętnienia zakończenia okupacji sowieckiej w Polsce, kibice robią też nowy graf w naszym mieście, wzdłuż krajowej trójki, przy wyjeździe z ulicy Ścinawskiej w kierunku na Polkowice. „Choć mijają lata, pamiętamy ofiary ich kata” – czytamy na malunku. Całość ma być gotowa jutro.





