Rezygnacja z budowy drogi S3, na odcinku Legnica – Lubawka, wywołuje coraz więcej emocji. Lokalni politycy nie chcą się pogodzić z decyzją o przesunięciu realizacji tej inwestycji na bliżej nieokreślony termin. Nie chcą też czekać na Czechów, który po swojej stronie, nie zrobią nic przez najbliższe pięć lat.
Oprócz posłanki PiS Elżbiety Witek, interpelację w tej sprawie złożył także lubiński poseł SLD Ryszard Zbrzyzny. Apel do premiera rządu skierowali ponadto prezydent Legnicy i tamtejsi radni miejscy, którzy wyrazili swój „stanowczy, solidarny sprzeciw”.
Parlamentarzyści Elżbieta Witek i Ryszard Zbrzyzny – w pytaniu do szefa Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej – mówią wprost, że pieniądze zarezerwowane na odcinek Legnica – Lubawka zostały przeznaczone na dokończenie budowy warszawskiej obwodnicy południowej.
– Decyzja ta zapadła tuż przed referendum warszawskim – zauważa posłanka, mając na myśli głosowanie w sprawie odwołania wiceszefowej Platformy Obywatelskiej Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydenta stolicy. Elżbieta Witek wciąż czeka na odpowiedź z ministerstwa transportu, którym od wczoraj rządzi wicepremier Elżbieta Bieńkowska.
Natomiast odpowiedź zdążył już otrzymać poseł Ryszard Zbrzyzny. Wynika z niej, że dokończenie budowy warszawskiej obwodnicy nie ma nic wspólnego z drogą S3, a odpowiedzialność za opóźnienia leży wyłącznie po stronie czeskiej.
– Resort otrzymał pismo Ministra Transportu Republiki Czeskiej z 17 września 2013 roku, w którym stwierdzono, że budowa odcinka R11 Královec – Trutnov nie może zostać rozpoczęta przed 2018 rokiem. Informujemy ponadto, że ze względu na zmianę przebiegu trasy po stronie czeskiej, konieczne będzie przeprojektowanie około dwóch kilometrów odcinka przygranicznego – czytamy w piśmie podpisanym przez sekretarza stanu, który dodaje, że resort nie przewiduje znaczącego wzrostu ruchu na tej trasie.
Lubiński europarlamentarzysta Piotr Borys przypomina, że na wniosek jego i Artura Zasady, Parlament Europejski przyjął poprawkę do rozporządzenia pn. Łącząc Europę, wpisując do projektów bazowych odcinek Nowa Sól – Hradec Králové. Według eurodeputowanego, teraz wszystko zależy od rządów Polski i Czech, które wspólnie mogłyby wnioskować o dodatkowe fundusze na tak ważną dla obu państw inwestycję.
– Prawda jest jednak taka, że Czesi nie mają jeszcze tak zwanych zgód środowiskowych i jako ponad czterokrotnie mniejszy od nas kraj, nie mogą liczyć na tak znaczne wsparcie ze strony Unii Europejskiej – przyznaje Piotr Borys, który na pocieszenie zapewnia, że odcinek S3 na trasie Nowa Sól – Legnica powinien być gotowy w 2016 roku.
Wczorajsza nominacja Elżbiety Bieńkowskiej na szefa połączonych resortów transportu i rozwoju regionalnego wzbudza wielkie nadzieje dolnośląskich samorządowców. Politycy nie ukrywają, że liczą na dobrą wolę nowej wicepremier, która może ponownie wpisać odcinek Legnica – Lubawka do „Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015”.





