„To tylko żart”, „Nie przesadzaj”, „Przecież to tylko internet” – takie słowa często padają, gdy ktoś próbuje usprawiedliwić obrażanie innych. Problem w tym, że po drugiej stronie ekranu jest prawdziwy człowiek, którego można zranić jednym komentarzem. Lubińscy policjanci postanowili pokazać młodym ludziom, że hejt to nie zabawa, a milczenie wcale nie musi być jedyną odpowiedzią. Do wspólnej akcji zaprosili sportowców, psychologów, pedagogów, przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości i samą młodzież. Powstały dwa spoty, które mają skłonić do refleksji, ale przede wszystkim dodać odwagi tym, którzy mierzą się z przemocą słowną.
Wystarczy kilka sekund. Zdjęcie wrzucone do sieci, złośliwy komentarz pod filmikiem, obraźliwa wiadomość na grupowym czacie. Ktoś się śmieje, ktoś inny dorzuca kolejną „zabawną” uwagę. A osoba, której to dotyczy? Często zostaje z tym sama. I choć ekran telefonu można wyłączyć, emocji, które wywołują krzywdzące słowa, nie da się tak łatwo wyciszyć.
Hejt nie kończy się przecież na internetowych komentarzach. To również wyśmiewanie w szkolnym korytarzu, publiczne upokarzanie, rozsiewanie plotek czy celowe wykluczanie z grupy. Czasem trudno nawet wskazać moment, w którym niewinny z pozoru żart zamienia się w przemoc.
Właśnie z takim przekazem lubińska policja chce dotrzeć do młodych mieszkańców miasta i powiatu. W ramach inicjatywy profilaktycznej „Twój wybór – Twoja siła” funkcjonariusze postawili na formę, która ma szansę trafić do pokolenia wychowanego na krótkich filmach i mediach społecznościowych.
– Chcemy pokazać młodym ludziom, że słowa mają ogromną moc. Mogą dodawać skrzydeł, ale mogą też bardzo boleśnie ranić. Czasami ktoś napisze obraźliwy komentarz, uznając go za żart, i po chwili o nim zapomina. Tymczasem osoba, do której te słowa były skierowane, może pamiętać je przez długie miesiące, a nawet lata. Dlatego tak ważne jest, żeby zastanowić się, zanim coś napiszemy, ale też nie pozostawać obojętnym, kiedy widzimy, że ktoś jest krzywdzony – mówi podkomisarz Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
Do udziału w przedsięwzięciu zaproszono osoby, które na problem hejtu patrzą z różnych perspektyw. Przedstawiciele sądu i prokuratury przypominają, że internet nie jest przestrzenią, w której można bezkarnie robić wszystko. Obrażanie, grożenie czy uporczywe nękanie mogą nieść za sobą również konsekwencje prawne.
Psychologowie i pedagodzy zwracają natomiast uwagę na to, czego często nie widać na pierwszy rzut oka – strach, wstyd, samotność i utratę poczucia własnej wartości. Bo za pozornie zwyczajnym komentarzem może kryć się czyjś dramat.
W akcję zaangażowali się również sportowcy. To szczególnie ważny głos, bo osoby występujące publicznie doskonale wiedzą, jak szybko internetowy aplauz potrafi zamienić się w falę krytyki. Jednego dnia są bohaterami, następnego muszą mierzyć się z obraźliwymi komentarzami po nieudanym występie.
Ich udział ma przypominać, że nawet najbardziej rozpoznawalne i pewne siebie osoby nie są odporne na krzywdzące słowa.
Co ważne, w projekcie nie zabrakło samej młodzieży. To przecież młodzi ludzie najlepiej znają realia szkolnych grup, internetowych dyskusji i mediów społecznościowych. Wiedzą, jak wygląda presja otoczenia, jak szybko rozchodzą się kompromitujące materiały i jak trudno czasem przeciwstawić się większości.

– Nie chcemy jedynie pouczać młodzieży i mówić jej, co wolno, a czego nie. Zależy nam na prawdziwej rozmowie. Młodzi ludzie mają swoje doświadczenia, obserwacje i często bardzo trafnie potrafią nazwać problemy, z którymi się mierzą. Chcemy, żeby wiedzieli, że nie muszą radzić sobie z hejtem sami. Proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości. Przeciwnie – wymaga odwagi. Tak samo jak stanięcie w obronie kogoś, kto jest wyśmiewany czy poniżany – podkreśla Sylwia Serafin.
Efektem współpracy są dwa spoty profilaktyczne, które mają nie tylko zwrócić uwagę na problem, ale również zachęcić do działania. Ich przesłanie jest proste: nie trzeba być sprawcą hejtu, żeby mieć wpływ na to, co dzieje się wokół nas.

Czasami wystarczy nie udostępniać ośmieszającego nagrania. Nie dołączać do grupy osób wyśmiewających kolegę czy koleżankę. Napisać do kogoś, kto właśnie stał się celem ataków, i zapytać, czy wszystko w porządku. A kiedy sytuacja staje się poważna – powiedzieć o niej komuś zaufanemu.
– Zależy nam, żeby te filmy dotarły do jak największej liczby osób. Być może ktoś, kto je obejrzy, po raz pierwszy odważy się powiedzieć, że doświadcza hejtu. Ktoś inny zrozumie, że jego komentarze wcale nie są niewinnymi żartami. A jeszcze ktoś zdecyduje się stanąć w obronie drugiego człowieka. Jeśli uda nam się wywołać choć jedną taką reakcję, to będzie bardzo ważny krok – zaznacza rzeczniczka lubińskiej policji.
Policjanci zachęcają do oglądania i udostępniania przygotowanych spotów. Im więcej osób usłyszy ich przesłanie, tym większa szansa, że zamiast kolejnego obraźliwego komentarza pojawi się chwila refleksji.





