Janosikowe namieszało w województwach

21

Dolny Śląsk mówi stanowczo nie! Samorząd nie zgadza się, by budżet naszego regionu był w przyszłym roku niższy aż o 66 mln zł, tylko dlatego, że Mazowsze nie chce zapłacić całej kwoty tzw. janosikowego. Dlatego radni sejmiku dolnośląskiego przygotowali apel do premiera, posłów i senatorów, by zmienić ustawę o dochodach jednostek samorządu terytorialnego.

Janosikowe to pieniądze, które samorządy wpłacają do budżetu państwa, by w ten sposób wesprzeć biedniejsze regiony. Najwięcej zawsze płaciło najbogatsze Mazowsze. W przyszłym roku powinno zapłacić 646 mln zł. Ale władze województwa już teraz zapowiedziały, że nie zapłacą całej sumy. Zadeklarowały jedynie 400 mln zł, co postawiło pozostałe regiony w bardzo trudnej sytuacji. Konkretne kwoty są już uwzględnione po stronie wpływów do samorządów i przeznaczone na konkretne inwestycje.

Co w tej sytuacji zrobił rząd? Zwołał posiedzenie Sejmu i zmienił ustawę o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Nazwano to programem pomocowym dla Mazowsza, bo według zapisów ustawy pozostałą kwotę, czyli 246 mln zł Mazowsze będzie mogło zapłacić w ratach rozłożonych na trzy lata.

Dolny Śląsk straci najwięcej, bo aż 66 mln zł. To oznacza, że zabraknie pieniędzy na drogi czy inne ważne dla regionu inwestycje. Radni sejmiku postanowili działać. Zwołali nadzwyczajne posiedzenie sejmiku i przyjęli apel, w którym wyrażają sprzeciw wobec zmniejszenia regionalnej subwencji dla naszego regionu.

Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że większością głosów Platformy Obywatelskiej przyjęto w Sejmie ustawę, która pozbawia samorządy wpływów do budżetu, a potem ta sama partia, która ma też większość z sejmiku, zwołała nadzwyczajną sesję i przyjęła apel do premiera.

– To jest jakieś nieporozumienie, że jedno województwo nie chce zapłacić podatku, a inne muszę się na to godzić – komentuje Tymoteusz Myrda, radny sejmiku z klubu Obywatelski Dolny Śląsk. – Kolejne nieporozumienie to postępowanie Platformy. PO przyjmuje ustawę w Sejmie, a potem ta sama partia podnosi larum, zwołuje nadzwyczajne posiedzenie sejmiku i przyjmuje apel – zauważa.

Dodajmy, że Dolny Śląsk nie jest jedynym województwem, które protestuje. Mniej pieniędzy otrzyma aż 15 regionów. Niektóre z nich zapowiadają nawet skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Sprawa nie jest jeszcze zamknięta. Ustawę, którą pod koniec listopada przyjęli posłowie, musi też zaakceptować Senat. Wiele zależy więc od decyzji senatorów.


POWIĄZANE ARTYKUŁY